fot. flickr.com

Kraków: Wybrano kandydata komisji ds. polityki transportowej

Radny Łukasz Wantuch został kandydatem na przewodniczącego nadzwyczajnej komisji ds. polityki transportowej. Komisja, która powstała z inicjatywy mieszkańców, ma zbadać zmiany w strefach płatnego parkowania. Mieszkańcy obawiają się jednak, że polityk jako przedstawiciel prezydenta Krakowa nie będzie obiektywny.

 Zbiórkę podpisów ws. powołania komisji przeprowadził Komitet „Nic o nas bez nas”.

– Liczymy przede wszystkim na to, że komisja – zgodnie z projektem naszej uchwały- zweryfikuje wszystkie nieprawidłowości, które do tej pory się wydarzyły w Krakowie w zakresie strefy płatnego parkowania, nierespektowania praw osób niepełnosprawnych czy strefy ograniczonego ruchu – tych zarzutów z naszej trony jest bardzo dużo. Toczą się dwa śledztwa prokuratorskie w tej sprawie. Być może będzie kolejne. Mówimy dość bucie i arogancji pana prezydenta Jacka Majchrowskiego, nie pozwolimy na to – mówiła Agnieszka Gilarska z Komitetu „Nic o nas bez nas”.

Pierwsze posiedzenie komisji odbyło się wczoraj. Zasiada w niej 9 osób. Kandydatów na szefów komisji było dwóch: Józef Jałocha z Prawa i Sprawiedliwości, którego zgłosił klubowy kolega Włodzimierz Pietrus, a także Łukasz Wantuch z prezydenckiego klubu „Przyjazny Kraków” rekomendowany przez radnego Platformy Obywatelskiej.

Na wczorajszym posiedzeniu przegłosowano, że przewodniczącym powinien zostać Łukasz Wantuch. Teraz nad tym wyborem mają głosować jutro wszyscy radni miasta.

– Nie dzielmy skóry na nieupolowanym przewodniczącym. Jest jeszcze głosowanie, później rada, zobaczymy. Jakakolwiek będzie decyzja kolegów z rady i koleżanek, ja ją zaakceptuję – powiedział Łukasz Wantuch.

Za kandydaturą samorządowca głosował on sam oraz czterech radnych PO. Mieszkańcy nie chcą jednak Łukasza Wantucha. Pojawiły się głosy, że polityk jako przedstawiciel stronnictwa Jacka Majchrowskiego nie będzie obiektywnie patrzył na działania prezydenta Krakowa. Ostatecznie w komisji zasiada (oprócz Łukasza Wantucha) czterech radnych z PO i czterech z PiS-u.

– My jesteśmy w mniejszości. Większość może mieć rację. Liczę jednak na to, że drugiej stronie będzie zależało na rozwikłaniu tych tematów, problemów, którymi komisja ma się zająć – powiedział radny PiS Włodzimierz Pietrus.

Komisja ma działać do końca czerwca.

– Sądzę, że powinniśmy rozwiązać te kwestie, które mieszkańcy zaproponowali w uchwale, i dojść do sedna sprawy. Natomiast czy potrafimy zmienić to, co już zostało zrobione, trudno mi powiedzieć. (…) To jest raptem dwa i pół miesiąca i wątpliwe jest, żebyśmy przy tym olbrzymim materiale rozwiązali tę sprawę – zaznaczył radny PiS Józef Jałocha. 

– Częścią tego zagadnienia zajmowała się już komisja rewizyjna, częścią zajmuje się prokuratura, także wojewoda zwrócił uwagę na szereg nieprawidłowości. Komisja, jeżeli nie utknie w szczegółach, to jest w stanie do końca czerwca zamknąć swoje prace – mówił z kolei Adam Kalita, radny PiS.

Jedno jest pewne. Jak podkreślił radny Adam Kalita – komisja jest niewątpliwie potrzebna.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj