„Należy całkowicie zakazać sztucznego zapłodnienia”

Rządowy projekt ustawy o in vitro budzi coraz większe kontrowersje. Eksperci podkreślają, jeżeli wejdzie on w życie, to przyszli rodzice będą mogli wybierać cechy potomka m.in., takie jak kolor oczu, długość rzęs czy kształt nosa dziecka.

O sprawie napisał jeden z dzienników. Jak czytamy w gazecie, kontrowersje budzi również kwestia anonimowości dawcy komórek rozrodczych. Oznacza to, że osoba ubiegająca się o potomstwo nie będzie mogła wskazać dawcy na przykład ze swojej rodziny. Część ekspertów uważa to za błąd.

Jacek Kotula, szef Stowarzyszenia “Contra in vitro” zwraca uwagę, że kliniki, choć jest to nielegalne, posiadają katalogi, w których zachęca się do wybierania konkretnego dawcy.

– Można sobie wybrać, żeby ojcem był np. ktoś wysportowany albo ktoś bardzo uzdolniony intelektualnie, czyli po prostu to jest to samo, co robili naziści. Oni też próbowali wyhodować taką super-rasę. Człowiek tutaj traktowany jest jako produkt. Tak jak w sklepie można sobie wybrać, tak samo tutaj w klinikach in vitro. Ta cywilizacja in vitro zmierza do tego, aby dziecko nie było darem od Pana Boga, tylko żeby było efektem manipulacji genetycznych techników weterynaryjnych, ponieważ w większości ci technicy i specjaliści, którzy pracują w klinikach in vitro, oni kończyli studia weterynaryjne, bo na żadnych innych studiach medycznych nie ma żadnych specjalizacji odnośnie in vitro – powiedział Jacek Kotula.

Szef Stowarzyszenia “Contra in vitro” podkreśla, że należy całkowicie zakazać sztucznego zapłodnienia. Nie można pozwolić na jakąkolwiek furtkę – dodaje.

Prace nad ustawą trwają od blisko dekady. Teraz przyjęcie prawodawstwa w tym zakresie wymusza na nas Komisja Europejska. Zagroziła nawet sankcjami finansowymi.

RIRM

drukuj