fot. PAP/Marcin Obara

Komisja śledcza ds. wyjaśnienia afery Amber Gold przesłuchała kolejnych świadków

Ministerstwo transportu, którym kierował Sławomir Nowak, de facto nie nadzorowało Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a urząd ten wydawał koncesje na działalność linii lotniczych, w tym między innymi OLT Express, należącej do Amber Gold – przyznał dziś podczas przesłuchania przed komisją śledczą były dyrektor Departamentu Lotnictwa w ministerstwie Krzysztof Kapis. Jego następca potwierdził ten brak nadzoru.

W 2011 r. spółka Amber Gold przejęła większość udziałów w liniach lotniczych Jet Air oraz Yes Airways. Powstały wówczas spółki OLT Express wykonujące loty rejsowe i czarterowe. Obie swoją działalność zakończyły bankructwem w lipcu 2012 r. Działalność tych obu spółek jest jednym z obszarów zainteresowania komisji śledczej do spraw afery Amber Gold.

Dziś zeznania składali urzędnicy byłego ministerstwa transportu kierowanego przez Sławomira Nowaka, którzy nadzorowali Urząd Lotnictw Cywilnego. Marek Kachaniak, były dyrektor Departamentu Lotnictwa, który objął tę funkcję już po bankructwie OLT Express, przyznaje, że procedury nadzoru nad urzędem lotnictw nie były zadowalające i wymagały zmiany.

– Prace nie trwały miesiąc tylko trwały kilka miesięcy. One praktycznie doprecyzowywało tryb nadzoru, sposób nadzoru, wprowadzało terminy składania sprawozdań realizacji tego nadzoru. Było bardzo szczegółowe i jakby wynikało z niedociągnięć poprzedniego zarządzenia, które było dosyć ogólne – powiedział Marek Kachaniak.

Komisję oburzył zły stan techniczny samolotów spółki wpływający bezpośrednio na bezpieczeństwo pasażerów. Jak wskazała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann, OLT Express za takie zaniedbania nie powinno otrzymać koncesji. Dodatkowo dopuszczone do użytku maszyny były nieubezpieczone.

M. Wassermann: Czy wedle Pana wiedzy jest dopuszczalna sytuacja, w której spółka nie ubezpiecza samolotów, którymi lata?

K. Kachaniak: No raczej nie.

Wcześniej zeznania składał Krzysztof Kapis pełniący od 2010 r. funkcję dyrektora Departamentu Lotnictwa w ministerstwie transportu. Przyznał on, że o istnieniu linii OLT Express dowiedział się z akcji marketingowej. Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann ironizowała, że osoba odpowiedzialna w resorcie za nadzór Urzędu Lotnictwa Cywilnego o nowym przewoźniku dowiaduje się z mediów. Świadek przyznał również, że jego resort nie przeprowadzał obowiązkowych kontroli. Jak tłumaczył, jego departament nie był upoważniony do prowadzenia samodzielnych kontroli oraz nie miał odpowiedniej liczby doświadczonych pracowników.

TV Trwam News/RIRM

drukuj