fot. PAP/Jakub Kamiński

Przesłuchanie Donalda Tuska w warszawskiej prokuraturze

Donald Tusk stawił się dziś na przesłuchanie do warszawskiej prokuratury. Były premier zeznaje jako świadek ws. byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy w 2010 r. podpisali umowę o współpracy Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Umowa ta mogła narazić na szwank bezpieczeństwo Polski. Pytanie, czy były premier był o tej współpracy poinformowany i czy wyraził na nią zgodę? To muszą ustalić śledczy.

Były premier został wezwany jako świadek w śledztwie dotyczącym podpisania umowy o współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską FSB. O tym porozumieniu, które zawarto tuż po katastrofie smoleńskiej, nie wiedział ówczesny minister obrony Na taką współpracę musiał wydać zgodę Donald Tusk. W przeciwnym razie ówcześni szefowie SKW mogą trafić za kratki. Donald Tusk miał ich dziś bronić.

Pytanie, czy Donald Tusk wydał zgodę na współprace SKW z FSB? Gdyby takiej  zgody nie było, to świadczyło by o tym, że państwo teoretyczne naprawdę istniało – mówi politolog Marcin Krzyżanowski.

– Tak naprawdę mamy do czynienia z potwierdzaniem tylko tych argumentów, że to, co się działo, oznaczało brak kontroli, a często wręcz szkodliwe działania i umowy dla funkcjonowania i bezpieczeństwa tego państwa – wskazuje politolog.

O braku miejsca na pilnowanie spraw polskich za rządów PO-PSL mówi również politolog Lucyna Kulińska.

– W tym teoretycznym państwie grupa oportunistów związana z PO dbała o  swoje interesy. Natomiast politykę państwową i interes państwa zostawiła  zewnętrznym mocarstwom – podkreśla dr Kulińska.

Dzisiejsze przesłuchanie dla Donalda Tuska może być pierwszym z całej serii przesłuchań – zauważa historyk prof. Mieczysław Ryba.

– Donald Tusk nie będzie miał tylko problemów z kontaktami SKW z FSB, on będzie miał problem z katastrofą smoleńską i prowadzeniem tego śledztwa, a także będzie miał problem z aferą Amber Gold – zaznacza prof. Ryba.

Dlatego wezwanie w sprawie SKW były premier odczytuje w kontekście politycznym. Podobnie jak działacze PO oraz KOD-u, którzy przyszli na dworzec Centralny w Warszawie, aby powitać Donalda Tuska. W komitecie powitalnym nie było obecnego szefa PO Grzegorza Schetyny. Była natomiast Ewa Kopacz.

Nie wszyscy jednak witali byłego premierami oklaskami. Na Dworzec Centralny przyszło wielu przeciwników polityki prowadzonej przez Donalda Tuska i jego rząd.

Na szczęście nie doszło do żadnych incydentów.

Po zeznaniach w warszawskiej prokuraturze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział, że nie jest upoważniony do udzielania jakichkolwiek informacji na temat śledztwa

Nie jestem upoważniony do udzielania jakichkolwiek informacji na temat śledztwa. Pan prokurator uprzedził, zgodnie z przepisami, że nie można w żaden sposób naruszać tajemnicy śledztw. Sprawa dotyczy poważnych kwestii, więc pragnę pozostać dyskretny – powiedział Tusk.

TV Trwam News/RIRM

drukuj