Kolejne nagrania ws. zjazdu dolnośląskiej PO

Pojawiają się kolejne nagrania ws. zjazdu dolnośląskiej PO. Do materiału filmowego dotarli dziennikarze jednego z portali.

Materiał filmowy pokazuje, jak poseł Michał Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski mieli podczas zjazdu dolnośląskiej PO namawiać delegata do głosowania na Jacka Protasiewicza.  W zamian sugerowali, że działacz mógłby trafić do rady nadzorczej jednej z państwowych spółek.

Według portalu, delegatem, którego namawiano do poparcia Protasiewicza, jest Paweł Frost, szef koła PO w Legnicy i tamtejszy radny, z zawodu tłumacz przysięgły, zwolennik Grzegorza Schetyny.

Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog zwraca uwagę, że to, co dzieje się w PO pokazuje, że w naszym kraju dominują więzi „klijentelistyczne”.

To, co dzieje się teraz w Platformie Obywatelskiej ma dobrą i złą stronę. Pokazuje, że na pewnym płytkim poziomie demokracja w Polsce działa. Gdyby nie rosnące notowania największej partii opozycyjnej, nie istniałoby ciśnienie na Platformę, żeby ujawniać rzeczywiste wewnętrzne życie tej partii. Druga obserwacja jest taka, że to wszystko, co jest odsłaniane w PO potwierdza trafność mojej interpretacji mechanizmów polskiej polityki w książce pt: „III RP. Kulisy systemu”. Jesteśmy krajem, w którym dominują więzi „klijentelistyczne”, a nie polegamy na uczciwych regułach gry – powiedział prof. Andrzej Zybertowicz.

Rafał Grupiński, szef klubu PO, poinformował że – do czasu wyjaśnienia sprawy upublicznionych dziś nagrań – złoży wniosek o zawieszenie w prawach członka klubu PO posła Michała Jarosa. Tymczasem Solidarna Polska złożyła wczoraj zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa płatnej protekcji w związku z wyborami w dolnośląskiej PO.

Dziś posłowie tej partii złożyli wniosek o objęcie postępowania przygotowawczego nadzorem Prokuratora Generalnego.

Sytuacja w państwie jest bardzo poważna, dlatego chcemy wyjaśnień od premiera, a następnie zbadania przez Prokuratora Generalnego zorganizowanej akcji kupowania głosów. Czy o sprawie wiedział premier? Czy było to też na jego zlecenie, czy mogło być pod jego nadzorem, czy był o tym informowany, czy też o tym nie wiedział. Sprawa dotyczy partii rządzącej i może dotyczyć bardzo zorganizowanego procederu przestępczego. W związku z powyższym jest to dzisiaj kluczowe pytanie: jaka mogła, czy może być, rola premiera w tej sprawę? – podnosiła poseł Beata Kempa, wiceprezes Solidarnej Polski.

Poseł Patryk Jaki, rzecznik partii, podkreślał że SP domaga się powtórzenia zjazdu dolnośląskiej PO.

Wybory w partiach politycznych to ważny obszar funkcjonowania polskiego państwa. W związku z tym, jako Solidarna Polska, dla czystości sytuacji domagamy się powtórzenia zjazdu na Dolny Śląsku. Nie może być tak, że ważne decyzje statutowe podejmowane są w związku z procederem o charakterze korupcji politycznej, bo co do tego nie ma żadnej wątpliwości – zwrócił uwagę poseł Patryk Jaki.

 

RIRM

drukuj