By Mateusz Opasiński - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24500650

Opozycja spiera się o uchwałę upamiętniającą śp. Jolantę Brzeską

W opozycji nie ma zgody co do uchwały upamiętniającej 10. rocznicę śmierci Jolanty Brzeskiej. Projekt przygotowała Lewica. Platforma Obywatelska chce nad nim pracować.

Jolanta Brzeska była działaczką lokatorską i współzałożycielką Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Walczyła z dziką reprywatyzacją w stolicy, co przypłaciła życiem. 1 marca 2011 roku została zamordowana w brutalny sposób.

„W związku z 10. rocznicą zamordowania Jolanty Brzeskiej, złożyliśmy wniosek o przyjęcie przez aklamację uchwały upamiętniającej Jolantę Brzeską i wszystkie ofiary reprywatyzacji. Platforma jako jedyna zgłosiła sprzeciw. Niepojęte” – napisała na Twitterze poseł Lewicy Magdalena Biejat.

Odpowiedział jej Cezary Tomczyk, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej.

„Nie zgłosiliśmy sprzeciwu do uchwały. To nieprawda. Poprosiliśmy o jej dalsze procedowanie w Komisji tak, aby tekst był dopracowany. Prosiłbym, aby nie mijać się z prawdą. Taka manipulacja jest niedopuszczalna” – poinformował Cezary Tomczyk.

Nie wiadomo, co konkretnie Platforma chciałaby zmienić. Jednak w projekcie uchwały znajduje się m.in. taki zapis.

„Jolanta Brzeska […] zabiegała u władz Warszawy o zatrzymanie reprywatyzacji i zorganizowanie pomocy poszkodowanym” – czytamy w uchwale.

Niestety, nie otrzymała pomocy ze strony warszawskiego ratusza. Co więcej, to właśnie tuż pod nosem prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz z Platformy, działała mafia reprywatyzacyjna. Zdaniem Magdaleny Biejat wniosek PO to sposób na skierowanie projektu uchwały do zamrażarki. Rocznica śmierci Jolanty Brzeskiej wypada w poniedziałek. Do tego czasu Sejm może nie przyjąć uchwały upamiętniającej działaczkę.

 TV Trwam News

drukuj