fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

PO grozi więzieniem wszystkim popierającym reformę wymiaru sprawiedliwości

Platforma Obywatelska deklaruje, że w razie powrotu do władzy wszyscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości trafią do więzień. Największa partia opozycyjna przygotowała w tej sprawie specjalną nowelę Kodeksu karnego.

Platforma Obywatelska grozi więzieniem wszystkim parlamentarzystom, którzy zagłosowali za reformą sądownictwa.

– Wszyscy za to zapłacą. Zapłacą w wolnej Polsce, zapłacą prawnie. A Jarosław Kaczyński jako prezes ugrupowania, który w systemowy sposób łamie prawo i niszczy polską niezależność oraz wolność – zostanie oskarżony przez nas o sprawstwo kierownicze tej zbrodni. Nie może być tak, że zostawimy ten spektakl łamania prawa, niszczenia polskiej racji stanu bez odpowiedzi – akcentował Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO.

Tą odpowiedzią ma być przygotowany przez Platformę projekt nowelizacji Kodeksu karnego.

– Kto mając na celu zmianę konstytucyjnego ustroju Rzeczpospolitej Polski, w sposób sprzeczny lub niezgodny z Konstytucją RP, podejmuje samodzielnie lub w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio lub pośrednio do urzeczywistnienia tego celu – podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat pięciu – oznajmił Sławomir Neumann, poseł PO.

Platforma Obywatelska grozi więzieniem nie tylko parlamentarzystom, którzy poparli reformę.

– Dotyczy osób, które chciałyby skorzystać na niekonstytucyjnych zmianach. Na zmianach związanych z łamaniem konstytucji, łamaniem niezależności sądów, skracaniem kadencji sędziów. Ci wszyscy, którzy obejmą stanowiska opuszczone czy opróżnione przez odwołanych niezgodnie z prawem sędziami – także będą podlegać rygorom karnym tej ustawy – dodawał Sławomir Neumann.

Do zachowania opozycji w ostatnich dniach odniosła się wczoraj w orędziu premier Beata Szydło.

– Awantury pokazywane w mediach wzbudza opozycja, która dziś określa się jako totalna, a przecież w poprzedniej kadencji ci sami politycy przekonywali, że reprezentują racjonalną i niekonfliktową stronę sceny politycznej. Mówili: „zgoda buduje”. Gdy Polacy odsunęli ich od władzy pokazali swe prawdziwe oblicze. Anarchia, agresja, przepychanki i prowokacje zamiast merytorycznej debaty. Do tego wyrywanie mikrofonu, gaszenie światła, nawoływanie do protestów na ulicach i donosy za granicę. To przejaw buty i oderwanie się od problemu zwykłych obywateli – podkreślała Prezes Rady Ministrów.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj