fot. sxc.hu

Jest postanowienie sądu ws. rodziny z Pruchnika

Nie wszystkie dzieci, które zostały odebrane rodzinie z Pruchnika z powodu biedy wrócą do domu. Najmłodsza z nich – dwulatka – musi jeszcze pozostać w rodzinie zastępczej.

Sąd w Jarosławiu wydał już postanowienie w tej sprawie. Zgodnie z nim wszystkie dzieci oprócz najmłodszej będą mogły wrócić do domu już za tydzień, gdy uprawomocni się postanowienie.

Najmłodsza – dwuletnia Julka – wróci do rodziców wtedy, gdy poprawią się warunki bytowe – mówi Jacek Kotula z Fundacji „Pro-Prawo do Życia” na Podkarpaciu, która pomaga rodzinie.

– Ta sytuacja dotyczy sześciorga dzieci. Siódme, najmłodsze – dwuletnia Julka – nie została wypuszczona do domu. Sędzia powiedział, że jej wypuszczenie nastąpi później, kiedy poprawią się warunki mieszkalne. W ten sposób, że będzie zamontowana i zainstalowana w domy łazienka. Do zrobienia łazienki zobowiązał się burmistrz miasta i gminy Próchnik. Gdy pytałem go: kiedy to zrobi? Odpowiedział, że jak dzieci wyjdą, to do trzech miesięcy gmina wykona łazienkę. Trzeba się modlić, aby ta łazienka była jak najszybciej zrobiona i wtedy to najmłodsze dziecko powróci do rodziców – podkreśla Jacek Kotula.

Dzieci zostały odebrane rodzicom w kwietniu tego roku ze względu na ubóstwo, złe warunki mieszkalne rodziny oraz nieobecność matki, która wówczas była w szpitalu.

Starsze dzieci urzędnicy umieścili w dwóch domach dziecka, a najmłodsze przebywa w rodzinie zastępczej. Przed sądem podczas pierwszej rozprawy zebrała się grupa demonstrantów, która protestowała przeciw odebraniu dzieci.

RIRM

drukuj