fot. PAP/Adam Warżawa

J. Gowin o procedurze wszczętej przeciwko Polsce: spodziewaliśmy się takiej decyzji

Spodziewaliśmy się decyzji o wszczęciu procedury o naruszenie prawa Unii Europejskiej w związku z odmową uczestnictwa w programie relokacji – mówił w środę minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Mamy do czynienia z zalewem Europy przez imigrantów ekonomicznych, uchodźcy to niewielka cząstka – dodał polityk.

Komisja Europejska potwierdziła we wtorek, że postanowiła wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce, Czechom i Węgrom w związku z odmową udziału w programie relokacji uchodźców przez te trzy kraje. [czytaj więcej]

Pytany w Radiu TOK FM o to, jak przyjął tę decyzję, min. Gowin odpowiedział, że ze spokojem.

„Wszyscy się spodziewali tego, że taka decyzja zapadnie” – powiedział.

Dodał, że Polska będzie w fazie przedprocesowej konsekwentnie przedstawiać swoje argumenty, a „jakaś decyzja” zapadnie prawdopodobnie za 2-3 lata.

„Dla mnie moralność w polityce polega na tym, że reprezentuję interesy i chronię bezpieczeństwa tych ludzi, którzy powierzyli mi władzę, czyli Polaków. (…) Mamy do czynienia z zalewem Europy nie przez uchodźców z Syrii, oni stanowią drobną cząstkę tych, którzy się w Europie pojawili, tylko przez imigrantów ekonomicznych” – podkreślił.

Według Jarosława Gowina ze względu na zasadę łączenia rodzin liczba uchodźców, na którą Polska powinna się przygotować w momencie uczestnictwa w programie relokacji to „kilkadziesiąt tysięcy”. Pytany o możliwość stworzenia korytarza humanitarnego, minister odpowiedział, że rząd bierze to pod uwagę, ale niczego nie będzie robił pod presją dyktatu Komisji Europejskiej”.

„To, co robią elity państw zachodniej Europy, jest wstąpieniem na drogę do samozagłady Europy. Polska, przynajmniej nasz rząd, w tym uczestniczyć nie będzie” – stwierdził Jarosław Gowin.

PAP/RIRM

drukuj