fot. PAP/EPA

Izrael – protesty przeciwko rasizmowi policji

Około 10 000 osób protestowało wczoraj w Tel Awiwie przeciwko rasizmowi, dyskryminacji i brutalności ze strony izraelskiej policji. W starciach ucierpiało co najmniej trzydzieści osób w tym siedmiu policjantów.

Fale protestów przeciwko zachowaniu izraelskiej policji wywołało ujawnione w internecie nagranie na którym widać, jak policjanci znęcają się nad czarnoskórym żołnierzem. Nie był to jednak odosobniony przypadek. Izraelscy policjanci bardzo często nękają osoby o innym kolorze skóry i pochodzeniu.

Przeciwko temu wczoraj w Tel Awiwie protestowało dziesięć tysięcy osób, głównie Felaszów – etiopskich, czarnoskórych żydów. W czasie protestu doszło do starć z Policją. Rannych zostało co najmniej 23 demonstrantów oraz siedmiu policjantów. Siły porządkowe użyły armatek wodnych i granatów hukowych.

– Większość demonstrantów przybyła tutaj, aby wyrazić swoje uczucia i nie chciała tej przemocy – Mehereta Baruch-Ron, zastępca burmistrza Tel Awiwu.

Prezydent Izraela oświadczył, że państwo żydowskie popełniło błędy otwierają na nowo rany żydów pochodzenia żydowskiego.

– Protest jest istotnym narzędziem w demokracji, ale przemoc już nim nie jest. Nie jest ona rozwiązaniem – zaznaczył Re’uwen Riwlin.

Aby uspokoić nastroje premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się dziś z pobitym przez policjantów czarnoskórym żołnierzem.

W ośmiomilionowym Izraelu żyje ponad 130 tysięcy Felaszów. Według tradycji wywodzą się oni z jednego z 12 plemion Izraela. Mimo to Felaszowie od dawana skarżą się na ubóstwo, dyskryminację i rasizm ze strony władz. Zarabiają około jedną trzecią mniej niż inni żydzi. Tylko połowa młodych kończy szkołę średnią.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj