fot. PAP/EPA

Grecy w referendum odrzucili warunki zagranicznej pomocy

61,1 proc. uczestników greckiego referendum ws. sprawie warunków porozumienia przedstawionych przez zagranicznych wierzycieli Aten zagłosowało na „nie” – wynika ze wstępnych rezultatów ze strony internetowej MSW po przeliczeniu ponad 38 proc. głosów. Frekwencja wyniosła ponad 59 proc.

Władze w Atenach twierdzą, że głosowanie w referendum na „nie” wzmocni pozycję negocjacyjną Grecji, choć przedstawiciele Unii Europejskiej zgodnie przestrzegają, że będzie odwrotnie. Jedno jest pewne Grecja potrzebuje poważnych reform gospodarczych.

Hellada jest w trudnej sytuacji. Przedsiębiorstwa, zwłaszcza sektor handlu i usług, odczuwają już negatywne skutki wprowadzenia przez rząd limitu wypłat z bankomatów. Drobni sklepikarze obawiają się bankructwa z powodu spadku obrotów. Skutki kryzysu odczuwa też branża turystyczna.

Grecka kasa jest pusta. W zamian za kolejne zagraniczne pożyczki wierzyciele stawiają warunki. Chodzi między innymi o zmniejszenie wydatków rządowych i podwyższenie niektórych podatków. O tym czy kraj zgodzi się na takie zaciskanie pasa decydują w referendum sami obywatele.

Wyniki głosowań będą istotne dla negocjacji nad kolejnymi pożyczkami. Jednak w dalszej perspektywie gospodarki Grecji nie uratują zagraniczne kredyty. Kraj potrzebuje gruntownych reform- wskazuje politolog Grzegorz Piątkowski.

– Czy oni będą w euro czy nie będą jest to właściwie obojętne. Muszą dokonać reform zmieniających ich nieuczciwe podejście do gospodarki, do Europy. Chcieliby, żeby ich lenistwo było finansowane z naszych pieniędzy, szczególnie jeśli chodzi o Polskę – nas nie stać, by finansować 3-krotnie bogatszych Greków – zaznacza politolog Grzegorz Piątkowski.

Coraz głośniej mówi się o tym, że greckie tarapaty zakończą się tzw. grexitem czyli wyjściem Grecji z eurostrefy.

– Dla samej Grecji w krótkim, być może też w średnim terminie będzie to miało złe konsekwencje. W szerszym horyzoncie czasowym będzie to zjawisko, proces ozdrowieńczy. To jest tak na prawdę jedyna możliwość, by Grecja stanęła na nogi – mówi ekonomista, dr Marian Szołucha.

Grecja nigdy nie powinna znaleźć się w strefie euro – wskazuje europoseł Jan Zahradil.

– Politycy, którzy próbowali wprowadzić Grecję do tej strefy fałszowali statystyki i dane z powodów politycznych. Myśleli, że przynależność do strefy euro jest dla kraju ważna z psychologicznego punktu widzenia; dowiedzie ich proeuropejskiej orientacji – mówi europoseł Jan Zahradil.

Tymczasem wejście do strefy euro spowodowało, że greckie produkty przegrywają z produktami niemieckimi czy fińskimi, i nie są w stanie konkurować na globalnym rynku.

Greckie kłopoty to także ważna lekcja dla Polski.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj