fot. episkopat.pl

EWANGELIA: Świętych Młodzianków, męczenników – święto

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”.

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców.

Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Mt 2, 13-18

***

Od połowy VI wieku w okresie Bożego Narodzenia Kościół rozpamiętuje śmierć betlejemskich dzieci zamordowanych z rozkazu Heroda. Jeden z teologów tak komentuje dzisiejsze święto małych męczenników: „Dzisiaj po ponad dwudziestu wiekach, ze wzruszeniem myślimy o dzieciach, które zostały ścięte, i o ich rodzicach. Dla dzieci przejście dokonało się bardzo szybko. Na drugim świecie poznały Tego, dla którego umarły, jak Go uratowały, i chwałę, która na nich czekała. W przypadku rodziców boleść była dłuższa, ale gdy umarli, również dowiedzieli się, jak Bóg, który był im dłużny, odpłaca z nadmiarem. Jedni i drudzy cierpieli, by ocalić Boga przed śmiercią”.

Św. Jan w swoim pierwszym liście przekazuje nowinę: Bóg jest światłością (por. 1J 1, 5). Światłość u Apostoła jest symbolem prawdy i dobra, chwały i majestatu Boga. W Bogu nie ma żadnej ciemności, czyli żadnego zła i błędu. Celem światła jest oświecanie. Bóg Światłość oświecił ludzi Objawieniem, odsłonił im prawdę i zasady postępowania moralnego. Kto czyni zło, trwa w błędzie i nie mówi prawdy, nie ma łączności z Bogiem. Kto chodzi w światłości, jest zjednoczony z innymi wiernymi. Światło, tzn. prawda i dobro jednoczą z Bogiem i ludźmi. Bez zjednoczenia z ludźmi nie ma zjednoczenia z Bogiem.

Każdy człowiek jest grzeszny. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, zwodzi sam siebie, ulega zaślepieniu, które jest gorsze od kłamstwa (brak światła) i wskutek tego Bóg w nim nie mieszka. Otrzymujemy odpuszczenie grzechów pod warunkiem ich wyznania, przyznania się do nich przed Bogiem i ludźmi.

Mędrcy, przedstawiciele świata pogańskiego, uznają w Jezusie Mądrość najwyższą, uosobioną. Przysłowiowa mądrość Wschodu klęka przed tą najwyższą Mądrością i przyjmuje od Niej zbawienie. Inna była reakcja i postawa Heroda. Nie chce on łaski, odrzuca Mesjasza i Jego zbawienie. Nie mogąc dosięgnąć Jezusa i pokrzyżować wyznaczonych Mu planów, ucieka się do przemocy i rozlewu krwi.

Młodziankowie zajmują szczególne miejsce w zbawczym dziele zapoczątkowanym przyjściem Chrystusa na ziemię. Oddając życie za Jezusa, otrzymali chrzest krwi i zasłużyli na podwójną aureolę dziewictwa i męczeństwa. Syn Boży od początku był znakiem sprzeciwu dla ludzi uwikłanych w chore ambicje.

Dzisiaj, kiedy tyle osób zapomina o chrześcijańskim znaczeniu świąt Bożego Narodzenia, ofiarujmy nasze modlitwy, aby pożądanie władzy nigdy nie górowało nad sprawiedliwością oraz abyśmy byli orędownikami życia, a nie śmierci.

Autor: o. Andrzej Makowski CSsR

Źródło: slowo.redemptor.pl

drukuj