fot. PAP/EPA

„Die Welt”: Aresztowany ws. zamachu w Berlinie nie jest zamachowcem

Nie ma wątpliwości, że w Berlinie doszło do zamachu – powiedział na konferencji prasowej niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere. Polityk potwierdził, że podejrzany o zamach pochodzi z Pakistanu i wcześniej ubiegał się o azyl. Do Niemiec przybył w grudniu ub.r. Niemiecki dziennik ,,Die Welt” podaje z kolei, że aresztowany Pakistańczyk nie jest zamachowcem. Wątpliwości w tej sprawie ma również berlińska policja.

Dr Łukasz Kister, ekspert ds. bezpieczeństwa, odnosząc się do zamachu w Berlinie, ocenił, że politycy w Europie Zachodniej odebrali służbom możliwość prawidłowego zabezpieczenia bezpieczeństwa obywateli tych państw.

W Europie Zachodniej politycy odebrali służbom narzędzia i możliwości właściwego zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom tych państw. Nasi politycy przyjęli odmienną retorykę. Świadomi tego, że za bezpieczeństwo mają odpowiadać służby, bo służby wiedzą, jak zapewnić bezpieczeństwo, pozwolili służbom właściwie realizować swoje zadania. Dodatkowo dali im bardzo silne wsparcie mówiąc, że polska polityka i polski rząd nie godzi się na krytyczne wprowadzanie ryzyka nielegalnej i niekontrolowanej imigracji. Nasi politycy są świadomi, że bez względu na profesjonalizm służb, niekontrolowane napływy ludności byłyby czymś, z czym nawet najlepsze służby nie byłyby w stanie sobie poradzić – podkreślił dr Łukasz Kister.

Wczoraj wieczorem ciężarówka na polskich numerach rejestracyjnych wjechała w tłum ludzi na terenie jarmarku świątecznego w Berlinie. W efekcie co najmniej 12 osób – w tym Polak, jej kierowca, który zamordowany został jako pierwszy  –  nie żyje, a 48 jest rannych.

Do zamachu przyznało się samozwańcze tzw. Państwo Islamskie – podaje „Washington Times”.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj