fot. twitter.com

Demokracja w Polsce ma się dobrze

Dobry wynik totalnej opozycji całkowicie zaprzecza jej dotychczasowej narracji o niszczeniu przez partię rządzącą fundamentów demokratycznego państwa prawa. Polacy przy urnach zagłosowali tak, jak chcieli. Mechanizmy demokratyczne zostały zachowane. 

Totalna opozycja od trzech lat przekonuje mieszkańców Polski, że demokracja w naszym kraju jest zagrożona. Organizując niezliczone protesty; blokady Sejmu i innych państwowych instytucji w imię obrony przed rzekomą dyktaturą Prawa i Sprawiedliwości.

– To nie będzie łatwy bój, bo my będziemy musieli zbudować go w kontrze do tego, co jest wielką państwową machiną, która uruchomiona atakuje, agresywnie, chce zniszczyć opozycję – mówił Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

– PiS nie cofnie się przed niczym, aby zabić w nas marzenia o lepszej Polsce, nie cofną się nawet przed brudnym szantażem i groźbami – wtórowała mu Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Dobre wyniki partii opozycyjnych w wyborach samorządowych pokazują, że Polacy z demokracją nie mają kłopotów.

– Właśnie przekonaliśmy się, po tych lamentach, że w Polsce demokracja nie funkcjonuje, że są one fałszywe. Nawet przedstawiciele i kandydaci totalnej opozycji są beneficjatami tej demokracji – akcentuje publicysta Stanisław Michalkiewicz.

Politycy totalnej opozycji z jednej strony cieszą się z dobrego wyniku, z drugiej nie zmieniają narracji o zagrożonej demokracji.

– To jest paradoks rządów PiS. Z jednej strony niszczą demokrację. Z drugiej budują społeczeństwo obywatelskie, które chce żeby skończył się ten koszmar polskiej demokracji jakim są ich rządy – twierdzi poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Demokracja w Polsce ma się dobrze – mówi prezes Prawicy Rzeczypospolitej Krzysztof Kawęcki. Wskazuje jednak na inny problem.

– Na pewno mamy do czynienia z dużym wpływem central partyjnych. Z przenoszeniem takich sporów krajów, ogólnopolskich na poziom również samorządowy – akcentuje dr Krzysztof Kawęcki.

Ten problem dostrzega także lewica.

– Niestety, polaryzacja sceny politycznej jest nieco niepokojąca. Podział na dwie partie, bardziej i mniej prawicową. Brak większego poparcia dla lewicy niepokoi – wskazuje Andrzej Rozenek z SLD.

Nikt nie wysuwa jednak poważnych zastrzeżeń co do samego procesu wyborów – mówi dr Grzegorz Skrobotowicz. Powinny to wziąć pod uwagę podmioty zagraniczne, które zarzucają Polsce łamanie zasad demokratycznego państwa.

– Skoro nie było zgłaszanych zastrzeżeń, i tak naprawdę wszystkie partie w tym także opozycyjne twierdzą, że wybory przebiegły prawidłowo, to w takim razie i demokracja powinna z natury rzeczy działać prawidłowo – akcentuje dr Grzegorz Skrobotowicz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Frekwencja wyborcza wzrosła o kilka dobrych procent w porównaniu do wyborów z 2014 roku. Wciąż jednak co drugi Polak nie chodzi na wybory.

TV Trwam News/RIRM

drukuj