fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Coraz bliżej do wyborów samorządowych

Nadchodzi gorący czas przed wyborami samorządowymi, których wyniki będą testem poparcia dla partii politycznych. Choć formalnie kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła, to walka o samorządy już trwa.

– Radni miasta Łódź składają interpelacje i są lekceważeni – mówi Robert Telus, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

To dlatego posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili sprawdzić, co się tam dzieje. Opozycja sprawę zapamiętała tak:

– Wiem, że np. w Łodzi, jeśli dobrze zrozumiałem komentarze, pan poseł Buda bodajże pytał o ilość papieru toaletowego, który jest zużywany w urzędzie – mówi poseł Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej.

Tutaj wcale nie chodzi o drobiazgi, ale o równe zasady – mówił poseł Telus.

– Jeżeli pytamy o nagrody w ministerstwie, to mamy prawo zapytać też o nagrody, premie w samorządach – przekonuje polityk.

Jednak zasada „oko za oko, ząb za ząb” do niczego nie prowadzi – zaznacza poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Piotr Zgorzelski.

– To wszystko ma na celu tylko polaryzowanie między PiS i PO. Za chwilę się dowiemy, że PO wchodzi do ministerstw i tak wkoło Macieju – uważa Piotr Zgorzelski.

Jak dodaje, samorządowcy powinni się obecnie skupić na propozycjach programowych, a nie na politycznej walce.

– My z tym hasłem zawsze idziemy na wybory. Człowiek jest najważniejszy – dodaje polityk PSL.

Jednak w propozycjach Platformy trudno znaleźć konkrety.

– Pierwszy bieg to próba zbudowania fundamentów w tych miastach, czyli kwestia twardej infrastruktury. To też taki moment, żeby ludzie mogli trochę poczuć trochę jak na Zachodzie, do którego zawsze dążyliśmy, żebyśmy mogli jeździć po dobrych drogach, mieć poczucie, że mamy dobry internet, dobre szkoły – tłumaczy Cezary Tomczyk z PO.

PiS przygotował już rzeczowy program działania.

– Nasze działania w przestrzeni samorządów lokalnych skupione będą również na wdrażaniu programów, które dzisiaj są kością niezgody, czy niechęci ze strony aktualnie sprawujących władzę – wyjaśnia Jacek Kurzępa, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Np. Program Mieszkanie plus. Do jego realizacji potrzebna jest współpraca samorządowców, jednak nie wszędzie rząd może na nią liczyć. A Polacy czekają.

– Taka potrzeba istnieje. To przykład Białej Podlaskiej, gdzie oddaliśmy do użytku ok. 200 mieszkań – 1400 chętnych. Więc że istnieje potrzebna nie ma już chyba nikt żadnych wątpliwości – zauważa Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Program PiS krytykuje opozycja, która zarzuca centralizację władzy.

– Samorząd musi zostać samorządem. Nie po to wybieramy prezydenta Sieradza, Łodzi, czy Szczecina, żeby był rządzony z Warszawy – przekonuje Cezary Tomczyk.

Wybory samorządowe, tak czy inaczej, są ściśle związane z władzą centralną, a właściwie ich wynik – wskazuje politolog dr Agnieszka Łukasik-Turecka.

– Dlatego poszczególnym ugrupowaniom zależy na jak najlepszym wyniku, na osiągnięciu jak najlepszego wyniku, dlatego że w odbiorze społecznym wygrana danego ugrupowania będzie niejako pewną nagrodą czy zwiększoną szansą w wyborach parlamentarnych – tłumaczy.

Dlatego też posłowie prawa i sprawiedliwości od tygodni jeżdżą po Polsce i spotykają się ze swoimi wyborcami.

– Bilansujemy nasz dorobek jeśli chodzi o politykę gospodarczą i społeczną. Mówimy też o piątce Morawieckiego, o tych nowych zapowiedziach, które mamy zrealizować przez najbliższe pół roku – mówi Jarosław Sellin, wiceminister kultury.

To m.in. obniżka podatku CIT oraz ZUS dla małych firm, wyprawka szkolna 300 plus, nowy fundusz budowy dróg lokalnych oraz program dostępność plus, czyli likwidacja barier dla niepełnosprawnych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj