Fot. PAP/EPA

Cypryjski parlament zdecyduje o opodatkowaniu depozytów bankowych

Dziś cypryjski parlament ma zdecydować ws. kontrowersyjnego opodatkowania depozytów bankowych. Podatek ten jest przewidziany w programie ratunkowym strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla wyspy.

Cypr ma otrzymać 10 mld euro. W zamian zgodził się m.in. na opodatkowanie depozytów bankowych. Właściciele kont mają oddać do budżetu średnio od 7 do 10 proc. swoich pieniędzy.

Pomysł ten wywołał protesty wśród społeczeństwa. Zaniepokojenie wyraziło europejskie zrzeszenie banków European Banking Federation (EBF), a także Rosja, której obywatele posiadają liczne depozyty w cypryjskich bankach.

Ekonomista prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP mówi, że zabranie ludziom części pieniędzy z lokat można porównać z rabunkiem.

– Kto jest winny? Oszczędzający, biedny człowiek na Cyprze, który ma odłożone kilka tysięcy euro. Kto jest winny tego kryzysu w strefie euro? Nikt, bo zawinili bankierzy oraz politycy, a teraz za to zapłacą zwykli ludzie. Problem na Cyprze to coś zupełnie mało istotnego, dlatego że chodzi o większą sprawę. Jeżeli można było zabrać pieniądze ludziom na Cyprze, to kto wie, czy nie zabierze się oszczędzającym w Hiszpanii, Portugalii i Grecji – powiedział prof. Krzysztof Rybiński.

W oczekiwaniu na decyzję parlamentu Cypru tamtejsze banki pozostaną zamknięte we wtorek i w środę. Cypryjczycy nie będą więc mogli wybrać swoich pieniędzy z lokat. Można się jednak tego spodziewać, gdy parlament zgodzi się na opodatkowanie depozytów. Decyzja ta może z kolei wywołać dalsze, negatywne konsekwencje – mówi prof. Rybiński.

– Przestraszeni ludzie natychmiast wybiorą większość lub wszystkie pieniądze z banków, bo zaufanie wobec banków spadło. Albo banki cypryjskie upadną albo dostaną pomoc finansową z Europejskiego Banku, żeby ten okres wypłacania pieniędzy z kont przetrwać. Naprawdę jest to mały problem, bo jeżeli to samo zdarzy się w Hiszpanii, że ludzie zaczną wypłacać własne oszczędności z kont bankowych, to będzie to dużo większa skala i może się okazać, że zagrożona jest przyszłość całej strefy euro i okaże się, iż mamy pogłębiający się kryzys finansowy – dodaje prof. Krzysztof Rybiński.

Tymczasem cypryjski rząd po fali protestów łagodzi stanowisko i zapowiada, że  chce wyłączyć posiadaczy niewielkich oszczędności – do 20 tys. euro – z planowanego jednorazowego podatku od depozytów bankowych.

RIRM

drukuj