
Na Żoliborzu uczczono pamięć Żołnierzy Wyklętych
W sobotę na warszawskim Żoliborzu uczczono pamięć pułkownika Witolda Pileckiego i Żołnierzy Niezłomnych. Tysiące z nich oddało życie za niepodległość naszego kraju.

W sobotę na warszawskim Żoliborzu uczczono pamięć pułkownika Witolda Pileckiego i Żołnierzy Niezłomnych. Tysiące z nich oddało życie za niepodległość naszego kraju.

Książka „Rotmistrz”, mimo że jest obszerna, nie zawiera wszystkich informacji o rtm. Witoldzie Pileckim. Nadal niewiele wiadomo m.in. o jego działalności wywiadowczej. Być może jak kiedyś tak się stanie, że poznamy archiwa, które są w Rosji, to dotrzemy do tego. Ta książka to nie jest zamknięty rozdział. Jeszcze wielu rzeczy możemy się dowiedzieć – wskazał Jarosław Wróblewski z Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, autor książki „Rotmistrz”, w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

W Balatonboglar na Węgrzech odsłonięto dziś popiersie rotmistrza Witolda Pileckiego. Pomnik stanął przed Domem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, mieszczącym się w budynku, gdzie podczas II wojny światowej działała polska szkoła. W uroczystości udział wzięli m.in. ambasador Polski Jerzy Snopek oraz Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej.

W Siemiatyczach na Podlasiu odsłonięty został mural poświęcony rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.

Postać rotmistrza Witolda Pileckiego przybliżył w poniedziałek swoim czytelnikom brytyjski dziennik „The Sun”. W niedzielę minęło 81 lat od czasu, gdy Pilecki dał się aresztować, aby trafić do niemieckiego obozu śmierci Auschwitz.

W piątek nastąpiło uroczyste odsłonięcie muralu poświęconego niezłomnemu żołnierzowi rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu – poinformował w piątek stołeczny ratusz. Mural powstał na warszawskim Ursynowie.

PKP Intercity połączyło siły z Instytutem Pileckiego, by uczcić 120-lecie urodzin Witolda Pileckiego. Z tej okazji jedna z lokomotyw kursujących do Berlina została oklejona okolicznościową grafiką. Przewoźnik po raz kolejny angażuje się w upamiętnienie kluczowych dla historii Polski wydarzeń i postaci.

Składanie kwiatów przez rodzinę i przedstawicieli władz pod Ścianą Śmierci na terenie stołecznego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, koncert i Msza św. są w programie uroczystości upamiętniających 73. rocznicę wykonania wyroku śmierci na rtm. Witoldzie Pileckim.

73 lata temu, 25 maja 1948 r., w więzieniu mokotowskim komuniści stracili rtm. Witolda Pileckiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r., oficera ZWZ-AK, więźnia Auschwitz. Miejsce pochówku Witolda Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze.

W 27 miastach i miejscowościach Polski przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej oddadzą hołd rtm. Witoldowi Pileckiemu, zamordowanemu 73 lata temu w mokotowskim więzieniu. We wtorek, 25 maja br., o godz. 21.30 – w godzinę śmierci bohatera niezłomnego – w miejscach związanych z rotmistrzem zapłoną znicze pamięci.

Witold Pilecki to wiele życiorysów. Wszystkie są nieprawdopodobnie piękne. To jedyny człowiek na świecie, który poszedł na ochotnika do niemieckiego „piekła” na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny Auschwitz, po to, żeby przeprowadzić tam działalność wywiadowczą. Religijność i przywiązanie do Kościoła katolickiego były absolutnie drogowskazem życia Witolda Pileckiego. To było niezwykle ważne w jego życiu. To był człowiek pełen wiary, ducha i miłości do drugiego człowieka – akcentował Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

„Jeśli mówimy o polskich bohaterach w czasie II wojny światowej, to na tym tle bohaterem wśród bohaterów jest właśnie Witold Pilecki. Człowiek, który dobrowolnie dostał się w ręce niemieckie i został skierowany do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Kilkanaście miesięcy spędził tak naprawdę w >>piekle<< na ziemi” – podkreślał dr Robert Derewenda w programie z cyklu „Poczet wielkich Polaków” na antenie TV Trwam. „Nie ugiął się w śledztwie mimo zadawanych mu licznych tortur” – dodał prof. Krzysztof Kowalczyk. „Jego religijność można streścić poprzez sformułowanie: >>Starałem się żyć tak, aby w godzinie śmierci móc się raczej cieszyć, niż lękać<<” – zwróciła uwagę dr Anna Mandrela.
