
Polska zamknie kopalnie, a tymczasem Niemcy powracają do węgla
Niemcy zapowiadają, że niedobory gazu będą uzupełniać węglem. Reakcja Berlina wiąże się z szantażem gazowym ze strony Rosji.

Niemcy zapowiadają, że niedobory gazu będą uzupełniać węglem. Reakcja Berlina wiąże się z szantażem gazowym ze strony Rosji.

Niestety, około 25 lat temu do energetyki wkroczyła polityka. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła polityka, było zignorowanie ekonomii. Teraz zaczęto łamać następne zasady – blokuje się wydobycie paliw. Polska podpisała porozumienie z górnikami o dekarbonizacji. Zostało ono zatwierdzone przez Unię Europejską, dzięki czemu możemy dofinansować likwidację własnych kopalni. Popełniamy samobójstwo energetyczne, gdyż zamykamy własne złoża, które są łatwe do wydobycia i najtańsze w Europie. Teraz brakuje nam prawie 10 mln ton węgla. Do końca roku kupimy zagranicą około miliona ton. Nie chodzi o to, że brakuje pieniędzy, tylko fizycznie brakuje węgla – powiedział prof. Władysław Mielczarski, wykładowca Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Będą dopłaty do węgla dla odbiorców indywidualnych, spółdzielni oraz wspólnot mieszkaniowych. Program ruszy od sierpnia.

Firmy, które sprzedadzą węgiel po 1000 złotych za tonę, mogą liczyć na rekompensatę. Mowa o ok. 750 zł za tonę – poinformował Wojciech Krawczyk, pełnomocnik ministra klimatu ds. bezpieczeństwa energetycznego. Tematem zajmuje się dziś Rada Ministrów.

Węgiel będzie tańszy – to zapewnienia polityków. Na wtorkowym posiedzeniu rządu zostanie przedstawiony projekt dotyczący cen surowca. Zapowiadane są dopłaty dla pośredników sprzedających węgiel.

Premier Mateusz Morawiecki powtórzył deklaracje, jakie wcześniej złożył prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Polacy mają mieć dostęp do węgla po cenie, jaka była przed gwałtownymi zwyżkami. W rządzie toczą się też prace nad obniżeniem kosztów paliwa.

Rząd zaapelował, aby nie ulegać panice i nie kupować drogiego węgla. Według zapewnień jego ceny mają spaść do końca czerwca. Ich gwarantem będzie Polska Grupa Górnicza.

Trzeba sobie jasno i wyraźnie powiedzieć, chociaż politycy nie przyjmują tego do wiadomości, że odpowiedzialnymi za brak węgla dzisiaj na rynku energetycznym i opałowym są (…) prezesi spółek energetycznych. Jeszcze półtora roku temu PGG produkowała 30 mln ton węgla, a Tauron Wydobycie – 6 mln ton węgla. Dzisiaj PGG wydobywa 23,5 mln ton, a Tauron – 4 mln ton. Przez półtora roku zeszliśmy z wydobycia o 8,5 mln ton. Gdyby ten węgiel był na bieżąco odbierany, tak jak prosiliśmy, pisaliśmy wszędzie pisma, dzisiaj tego polskiego węgla pewnie by nie zabrakło – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bogusław Hutek, przewodniczący Sekretariatu Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Doradca Prezydenta RP, Paweł Sałek, wskazał, że w obecnych trudnych okolicznościach geopolitycznych powinniśmy opierać bezpieczeństwo energetyczne na węglu. Szef prezydenckiej Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych podsumował w ten sposób czwartkowe obrady tego gremium.

W 2020 roku Polska Grupa Górnicza wydobywała 30 mln ton węgla, a przez decyzje spółek energetycznych, które wolały sprowadzić węgiel, zamiast spalać polski surowiec, obniżyliśmy wydobycie do 23,5 mln ton – podkreślił Bogusław Hutek, przewodniczący sekretariatu Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, liczy kolejne wagony z rosyjskim węglem wjeżdżające do Polski. Kiedy mówi, że rząd nie może czekać z embargiem na sankcje unijne, słyszy w odpowiedzi swoje własne słowa. Przypomniał mu je Piotr Müller, rzecznik rządu.

Michał Wójcik, minister w Kancelarii Premiera, który przebywał w Katowicach, staje w obronie polskiego węgla. Jednocześnie wskazuje, że unijna polityka klimatyczna staje się niebezpieczna dla Śląska, polskiej gospodarki i całej Europy.
