
Po węglu kolejne dopłaty do opału?
Niewykluczone, że po dodatku do węgla rząd zdecyduje się na dopłaty do m.in. pelletu czy oleju opałowego. Medialne doniesienia wskazują, że rozważane ma być także włączenie opału do tarczy antyinflacyjnej.

Niewykluczone, że po dodatku do węgla rząd zdecyduje się na dopłaty do m.in. pelletu czy oleju opałowego. Medialne doniesienia wskazują, że rozważane ma być także włączenie opału do tarczy antyinflacyjnej.

W przyszłym tygodniu rozstrzygnięta zostanie sprawa dopłat do węgla. Projekt budzi szereg kontrowersji.

Jeśli nie ustabilizujemy sytuacji na rynku nasycając go surowcem, to może okazać się, że albo będziemy mieć ekstremalnie drogi węgiel, albo sytuacja może doprowadzić do pewnych deficytów, czyli przerwy w dostawach surowca do niektórych punktów w kraju – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Jakub Wiech, ekspert ds. energetyki, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontroluje sytuację na rynku węgla w Polsce. O wszczęciu postępowania wyjaśniającego poinformował w czwartek prezes Urzędu, Tomasz Chróstny.

Eksperci nie mają wątpliwości, że polski rząd dziś nie może pozwolić sobie na rezygnację z tego surowca. Opozycja wciąż popiera unijną politykę dekarbonizacji Europy, choć o zamykaniu kopalń mówi już mniej chętnie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, wskazuje z kolei, że rozwój górnictwa będzie uzależniony od sytuacji międzynarodowej.

Polska opozycja przekonuje, że węgla brakuje z powodu zaniedbań partii rządzącej. Politycy Zjednoczonej Prawicy wzywają do zmiany polityki klimatycznej Unii Europejskiej, która prowadzi do zamykania kopalń.

Dzisiaj mamy prawie 15 gigawatów w źródłach fotowoltaicznych i one w ciągu godziny potrafią zmienić się o 100 procent. Albo są, albo ich nie ma. Ogromne niedostatki tych źródeł przerzucają się na koszty. Najlepszym magazynem energii chemicznej okazuje się węgiel i paliwa stałe oparte na węglowodorach, paliwa biomasowe, które są w niezawodne i niezbędne – mówił w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr inż. Jerzy Majcher, ekspert ds. energetyki.

Zimą w polskich domach nie zabraknie węgla – zapewnił premier RP Mateusz Morawiecki. Wsparciem w jego zakupie będzie tzw. dodatek węglowy.

Głównym źródłem ciepła w domach Polaków jest węgiel. Tak wynika z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Do końca czerwca musieliśmy złożyć deklarację z informacją, czym palimy w naszych piecach. Takich deklaracji wpłynęło ponad siedem milionów.

W Polsce część społeczeństwa zostanie dotknięta restrykcjami ze względu na brak węgla. Dodatkowo polskie elektrownie i ciepłownie też mają problemy z węglem. W związku z tym już się mówi o obniżeniu temperatury, więc musimy się liczyć, że w domach będzie chłodniej – mówił prof. dr hab. inż. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rząd zapewnił, że w Polsce nie zabraknie węgla na zimę. Obecnie trwa import surowca, głównie drogą morską. Na jego zakup będzie można otrzymać specjalny dodatek. Ustawą, która ma go wprowadzić, w środę zajmował się Sejm. Dokument trafił do prac w sejmowych komisjach energii i finansów.

Rząd przyjął ustawę o dodatku węglowym. Dopłaty na zakup tańszego węgla trafią do gospodarstw domowych, a nie – jak wcześniej przyjęto – do sprzedawców surowca. Opozycja podkreśla, że trzy tysiące złotych pozwoli na zakup tylko jednej tony węgla.
