
Cywilizacyjna szansa dla nienarodzonych dzieci
Trybunał Konstytucyjny w czwartek zajmie się tzw. aborcją eugeniczną. Wniosek o zbadanie z konstytucją przepisów zezwalających na zabijanie dzieci nienarodzonych z powodu choroby zgłosiła grupa posłów.

Trybunał Konstytucyjny w czwartek zajmie się tzw. aborcją eugeniczną. Wniosek o zbadanie z konstytucją przepisów zezwalających na zabijanie dzieci nienarodzonych z powodu choroby zgłosiła grupa posłów.

Ta sytuacja, w której nagle obywatelski projekt, pod którym zebrano kilkaset tysięcy podpisów, który mówił o objęciu prawną ochroną dzieci, u których jednoosobowo lekarze stwierdzają, że być może dziecko urodzi się chore, to ta konserwatywna władza przez 4 lata nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Mamy nadzieję, że w następny czwartek Trybunał Konstytucyjny w święto liturgiczne świętego Jana Pawła II, który zdefiniował konflikt cywilizacja życia kontra cywilizacja śmierci, że tego dnia Duch Święty natchnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mówił Jan Pospieszalski, dziennikarz, w czasie konferencji „Zderzenie kulturowe w UE – Czy Polska ma szansę?”.

Na 20 października na godz. 11.00 przesunięte zostało ogłoszenie wyroku w sprawie przepisów tzw. ustawy dezubekizacyjnej, które zakładają obniżenie emerytur i rent byłym funkcjonariuszom służb PRL – wynika z informacji zamieszczonej na stronie TK. Pierwotnie ogłoszenie było planowane na wtorek.

W najbliższy wtorek Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić, jakie będą dalsze losy tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Głównym założeniem tych przepisów jest obniżenie rent i emerytur byłym funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa PRL. W ubiegłym tygodniu w tej sprawie petycję do prezes Trybunału wystosowali działacze opozycji antykomunistycznej.

Nadszedł czas, żeby zatroszczyć się o najbardziej bezbronnych obywateli Polski, którzy są podejrzewani o niepełnosprawność – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam Wojciech Zięba. Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka odniósł się w ten sposób do sprawy Trybunału Konstytucyjnego, który zbada zgodność z konstytucją tzw. aborcji eugenicznej.

22 października Trybunał Konstytucyjny zadecyduje, czy w majestacie prawa można zabijać chore nienarodzone dzieci. Batalia o życie nienarodzonych trwa w Polsce od wielu lat.

22 października, w dzień liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II, Trybunał Konstytucyjny ma rozpatrzeć wniosek dotyczący stwierdzenia niezgodności z konstytucją części zapisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku dopuszczających tzw. aborcję eugeniczną. Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka podjęło inicjatywę ogłoszenia nowenny w intencji sędziów TK, by z odwagą położyli kres zabijaniu nienarodzonych chorych dzieci w Polsce.

Przepisy zawarte w czterech tzw. tarczach antykryzysowych i zmieniające regulacje z szeregu kodeksów do Trybunału Konstytucyjnego zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich – poinformowało Biuro RPO. Według Rzecznika, Sejm nie dochował wymogów prac nad zmianami w kodeksach.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka ogłosiło nowennę za wstawiennictwem Jana Pawła II o mądrość i odwagę dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy 22 października mają zbadać zgodność z konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej. Modlitwa ma trwać od 13 do 21 października.

Na 13 października Trybunał Konstytucyjny wyznaczył termin ogłoszenia wyroku w sprawie przepisów tzw. ustawy dezubekizacyjnej, które zakładają obniżenie emerytur i rent byłym funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa PRL.

Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zostanie dziś odmówiony publiczny różaniec w intencji dobrego wyroku ws. tzw. aborcji eugenicznej. Modlitewne wydarzenie rozpocznie się o godz. 18.00 i ma się odbywać co tydzień w poniedziałek. Jego organizatorami są m.in. Fundacja Życie i Rodzina.

To zamrażanie odbieram jako brak woli politycznej, bowiem w różnych sytuacjach, będąc także członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, występujemy z wnioskami, a potem słyszymy brak woli politycznej i wnioski sobie leżą zamrożone (…). Nie wiem, czy biurokracja w Trybunale i wszystkie inne działania tak powodują, że 3 lata oczekujemy na rozpatrzenie wniosku K13/17, czy też prawie rok rozpatrywania wniosku K1/20 powodują zamrażanie i spowolnienie tych działań – powiedział prof. Janusz Kawecki, członek KRRiT, w rozmowie z TV Trwam.
