Wpisy

[TYLKO U NAS] E. Kosmal: Rolnicy są w bardzo trudnej i dramatycznej sytuacji. Brak rozwiązań prawnych ze strony ministerstwa zmusiło ich do podjęcia akcji protestacyjnej na terenie woj. zachodniopomorskiego

Województwo zachodniopomorskie od kilku lat dotyka klęska suszy. Sytuacja jest bardzo trudna i dramatyczna, ponieważ rząd zmienił zasady określania suszy i od dwóch lat nie uwzględnia wszystkich czynników. Rolnicy praktycznie zostali pozbawieni pomocy suszowej, a mają oni do spłaty kredyty klęskowe – powiedział Edward Kosmal, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” woj. zachodniopomorskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Zapowiedziany na 13 i 14 grudnia protest rolników w Brukseli zostaje przesunięty na początek przyszłego roku

Tysiące rolników z Unii Europejskiej wyjdą na ulice, domagając się sprawiedliwej polityki żywnościowej i klimatycznej oraz bezpiecznej suwerenności żywnościowej. Zarząd #EUnitedAgri 6 grudnia br. roku, podjął jednak decyzję o zmianie terminu organizacji protestu, który był zaplanowany na 13-14 grudnia. Manifestacja ma odbyć się na początku przyszłego roku.

Nasz Dziennik: Rolnicy mają nóż na gardle

Wiele gospodarstw straciło płynność finansową. Nie jesteśmy w stanie spłacić zaległości. Do wielu rolników już zapukali komornicy. To jest ostatni moment na reakcję – wskazał Edward Kosmal, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” woj. zachodniopomorskiego, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o trwających protestach rolników i sadowników: Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy

Chciałabym poprosić rządzących, którzy obserwują sytuację, aby skupili się na powodach, które wpływają na to, że rolnicy decydują się na tak dramatyczne kroki. Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie mogli zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać gdzieś ciągnikiem, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy (…). Bardzo często słyszymy, iż trzeba wspierać małe, rodzinne gospodarstwa, a potem okazuje się, że jak przechodzimy do szczegółów, to to wsparcie nie do końca wygląda tak, jak wyglądać powinno – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.