fot. pixabay.com

Odpady porolnicze stanowią duży problem dla polskich rolników

Rolnicy wciąż borykają się z odpadami porolniczymi. Wielu z nich składuje je na swoich posesjach lub nielegalnie wywozi do lasu, a to stanowi poważne zagrożenie dla środowiska.

Prowadzenie gospodarstwa rolnego wiąże się z odpadami, które nie są składowane i utylizowane w ramach odpadów komunalnych. To tzw. odpady porolnicze.

– Folia, sznurki, opony, akumulatory, plastiki, części maszyn, kanistry zalegają rolnikom w magazynach bądź na placach. Rolnicy mają z nimi problem i należałoby w jakiś sposób je zagospodarować – zwrócił uwagę burmistrz Ostrowa Lubelskiego, Józef Gruszczyk.

Do tej pory rolnicy mogą liczyć na wsparcie rządu przy wywozie folii porolniczych, bo jeszcze dwa lata temu to one stanowiły największy problem.

– Z pomocą rolnikom wyszedł ówczesny minister środowiska i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, który finansuje usuwanie odpadów porolniczych. W naszej gminie w ubiegłym roku w ciągu kilku dni zebraliśmy ponad 50 ton odpadów, a w roku bieżącym blisko 100 ton – powiedział Zenon Stefanowski, wójt gminy Kłoczew.

To pokazuje, że skala problemu cały czas rośnie – dodał.

– Obecnie koszt usunięcia odpadów wynosi minimum 500 zł za tonę w przetargu. Gdyby rolnicy chcieli usuwać odpady indywidualnie, koszt byłby dużo wyższy – podsumował Zenon Stefanowski.

Rolnicy oczekują systemowego rozwiązania w kwestii pozostałych odpadów porolniczych. To usprawni pracę rolników, zapobiegnie działaniom nielegalnym i wpłynie na ochronę środowiska przyrodniczego.

 

TV Trwam News

drukuj