fot. PAP/Radek Pietruszka

Min. H. Kowalczyk: Trzeba mocno poprawić relacje z rolnikami

Relacje z rolnikami trzeba mocno poprawić – powiedział w środę wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Jak dodał, akcyza na cydr nie powinna być zlikwidowana, ale powinna być porównywalna z produktami niskoalkoholowymi jak np. z piwem.

Henryk Kowalczyk we wtorek został powołany na nowego wicepremiera, ministra rolnictwa w rządzie Mateusza Morawieckiego.

W środę minister został zapytany o to, czy spotka się z liderem Agrounii, Michałem Kołodziejczakiem.

„Tak. Spotkam się oczywiście, bo z wszystkimi osobami trzeba rozmawiać. Myślę, że pan Kołodziejczak ma dużo dobrych pomysłów. Myślę, że tylko sposób ich wdrożenia możemy przedyskutować. I chętnie się spotkam” – zadeklarował Henryk Kowalczyk.

Przyznał, że nie popiera „w żaden sposób wyrzucania na ulice żywności – bo to jednak w naszej kulturze nie jest dobrze przyjęte”.

W ocenie Henryka Kowalczyka „relacje z rolnikami (…) są takie, które trzeba mocno, mocno poprawić”. Jego zdaniem można to zrobić np. przez bardzo liczne spotkania.

Nowy szef rolnictwa był pytany także o akcyzę na cydr.

„Akcyza na cydr nie powinna być zlikwidowana – to by też wyszło poza kontrolę. Natomiast ważne jest, aby ona była porównywalna z takimi samymi produktami, czyli niskoalkoholowymi, np. z piwem, bo piwo ma bardzo małą akcyzę. Jeśli cydr by miał taką samą akcyzę jak piwo, to wtedy wszystko byłoby w porządku” – powiedział Henryk Kowalczyk. Dodał, że to jest zadanie dla niego. [czytaj więcej]

Wicepremier został zapytany o to, czy wróci do pracy nad ustawą „Piątka dla zwierząt”.

„W takim wymiarze, jak była – nie wrócę” – oświadczył.

Zaproponowana w ubiegłym roku przez PiS tzw. piątka dla zwierząt to przepisy zawarte w nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, m.in. zakazujące hodowli zwierząt na futra i ograniczające ubój rytualny. Rozwiązania te wywołały protesty środowisk rolniczych. Senat wprowadził do nowelizacji poprawki, ale nie zostały one poddane pod głosowanie w Sejmie, a więc nie mógł zakończyć się proces legislacyjny noweli.

We wrześniu ubiegłego roku 15 posłów PiS zostało zawieszonych w prawach członka partii po głosowaniu, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko projektowi „Piątki dla zwierząt”. Był wśród nich Henryk Kowalczyk, a także ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który w efekcie odszedł ze stanowiska. W listopadzie ubiegłego roku cała piętnastka została przywrócona w prawach członków partii.

Henryk Kowalczyk był dopytywany także o to, czy Polska nie powinna zakazać uboju rytualnego.

„Tak uważam” – odparł. Jak tłumaczył, „ubój rytualny różni się w cierpieniu zwierząt praktycznie niczym od uboju tradycyjnego, bo tradycyjny też jest bardzo przykry”.

„Wszyscy, którzy o tym dyskutują najlepiej powinni pojechać do rzeźni” – powiedział wicepremier.

PAP

drukuj