
Zbigniew L., zamieszany w dziką reprywatyzację w Warszawie, doradcą szefa SKW. P. Lisiecki: Mówił, że miał zgodę, aby być kuratorem w sprawach związanych z reprywatyzacją, jednak jego ówcześni przełożeni stwierdzili, że takiej zgody mu nie wydawali
Pytaliśmy się pana pułkownika o to, czy miał zgodę swoich przełożonych odnośnie tego, żeby być kuratorem w sprawach związanych z reprywatyzacją. I pan pułkownik wskazał, że miał taką zgodę, podczas gdy potem okazało się, jego przełożeni ówcześni stwierdzili, że takiej zgody mu nie wydawali. W związku z czym ktoś tutaj kłamie – wiele wskazuje na to, że pan pułkownik – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Paweł Lisiecki, wiceprzewodniczący komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Odniósł się w ten sposób do medialnych doniesień o powołaniu przez szefa SKW na funkcję swojego doradcy Zbigniewa L. – człowieka zamieszanego w dziką reprywatyzację w Warszawie.








