fot. PAP/Paweł Supernak

W środę ma się odbyć prezentacja ustaleń rządowej komisji, która miała badać wpływy obcych wywiadów w Polsce

Z medialnych informacji wynika, że prezentacja będzie miała formę konferencji prasowej, a ustalenia prac komisji przedstawi m.in. jej szef, generał Jarosław Stróżyk.

Dziś z ustaleniami komisji ds. wpływów rosyjskich i białoruskich służb ma się zapoznać premier Donald Tusk.

Były wiceszef MSWiA, europoseł Maciej Wąsik, spodziewa się tylko i wyłącznie kolejnej politycznej hucpy w wykonaniu ludzi Donalda Tuska.

Wszystkie działania rządu są podporządkowane temu tematowi. Natomiast ciekaw jestem i życzyłbym sobie, żeby w takim raporcie pokazać, z kim kontaktował się Paweł Rubcow, z kim utrzymywał kontakty, z jakimi dziennikarzami się zadawał, jacy ludzie pracowali dla niego, jacy ludzie pomagali mu w wykonywaniu tych czynności? Zapewne tego się nie dowiemy. Natomiast takie ustalenia byłyby niezwykle ciekawe. Myślę, że dobrze by było sięgnąć do polityki tzw. resetu, kiedy Rosja w mniemaniu polskiego rządu nie stanowiła zagrożenia. Mówię tutaj o latach 2007-2015 – powiedział Maciej Wąsik.

Premier Donald Tusk otrzymał w sierpniu wstępny raport z prac komisji. Szef rządu mówił wtedy, że raport ma charakter organizacyjny.

Wcześniej obecna koalicja rządząca próbowała zlikwidować komisję ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrze Polski w latach 2007-2022.

Komisja została powołana za rządów Zjednoczonej Prawicy. Koalicja 13 grudnia odwołała wszystkich członków, a następnie ustawą chciała zlikwidować komisję.

Ustawę zawetował prezydent Andrzej Duda.

RIRM

drukuj