Przedstawiono pierwszy raport komisji ds. wpływów rosyjskich
Gen. Jarosław Stróżyk zaprezentował pierwszy raport komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024. Gremium to miało stwierdzić wiele działań wypełniających definicję takich wpływów, które miały być wymierzone w osłabienie potencjału Rzeczypospolitej Polskiej oraz pozycji międzynarodowej naszego kraju.
Gen. Jarosław Stróżyk przedstawił pierwszy raport komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w Polsce w latach 2004-2024. Poinformowano, że gremium stwierdziło wiele działań, które można uznać za wrogie wpływy. Zdaniem komisji miały one osłabiać potencjał oraz pozycję międzynarodową Polski.
Komisja ma też złożyć wniosek do prokuratury ws. możliwości dopuszczenia się przez byłego ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza, rzekomej zdrady dyplomatycznej. Gen. Jarosław Stróżyk poinformował, że chodzi o wycofanie się resortu z planów kupna wielozadaniowego samolotu tankowania powietrznego.
Do niektórych informacji odniósł się były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Maciej Wąsik. Polityk stwierdził, że jest to gołosłowne opisywanie zdarzeń, które miały miejsce. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości nazwał wyniki prac „kapiszonem”. Skomentował też wypowiedzi gen. Jarosława Stróżyka dotyczące służb specjalnych.
– Oczywiście on zarzucił, że pozbawienie emerytur byłych esbeków było działaniem na rzecz Rosji – co jest oczywiście bzdurą. To jest działanie na rzecz państwa polskiego i element dekomunizacji, elementarnej sprawiedliwości. Druga rzecz, którą zarzucił, to to, że zostało zreorganizowane ABW. Tylko że reorganizacja ABW polegała na tym, że część jednostek terenowych ABW w postaci delegatur przestała być delegaturami tylko po to, żeby zmniejszyć w tych jednostkach ilość etatów administracyjnych, obsługowych, księgowych, finansowych. Dzięki temu dało to możliwość zwiększenia etatów operacyjnych, choćby (…) w kontrwywiadzie. Dzięki tej reorganizacji polski kontrwywiad podwoił liczbę swoich funkcjonariuszy, którzy pracowali głównie na kierunku wschodnim – mówił Maciej Wąsik.
Zdaniem europosła PiS prace komisji to „polityczna chucpa” wymierzona w rządy Zjednoczonej Prawicy.
Polityk zaznaczył, że skoro gremium to ma zajmować się ostatnimi dwudziestoma latami, to czeka na analizę poświęconą chociażby naradzie polskich ambasadorów z udziałem Siergieja Ławrowa, gdy w rządzie Donalda Tuska ministrem spraw zagranicznych był Radosław Sikorski.
Maciej Wąsik wskazał, że za rządów PO-PSL wzywano do resetu z Rosją. To te działania powinna zbadać komisja ds. wpływów – dodał eurodeputowany.
Raport roczny komisji ma być sporządzony w marcu przyszłego roku.
RIRM



