Ukraiński cukier zalewa rynek Unii Europejskiej
Unijny rynek zalewa cukier z Ukrainy. Według informacji medialnych, w dużej mierze jest to towar należący do niemieckich spółek. Tylko jeden niemiecki producent cukru jest właścicielem sześciu spośród 30 wszystkich cukrowni na Ukrainie. Zakłady zlokalizowane są m.in. w Kosowie, Zbarażu i Gnidawie.
Cukrownia w Gnidawie została wykupiona w ubiegłym roku, Zakład ten jest w stanie przetwarzać dziennie sześć tysięcy ton buraków.
Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, Monika Przeworska, wskazuje, że od kilku miesięcy KE zapewniała o kontroli ilości produktów napływających z Ukrainy do UE. Jak się jednak okazuje, system wdrożony przez Brukselę okazuje się nieskuteczny.
– Okazuje się, iż są pewne wytrychy, które pozwalają wprowadzić cukier oraz inne produkty na rynek europejski. To niestety pokazuje, czym jest polityka handlowa Unii Europejskiej (…). Wpływa zdecydowanie więcej towarów, niż to UE deklarowała, co pokazuje, że obecny mechanizm jest nieskuteczny. Nam jako członkom Wspólnoty potrzebny jest sprawny mechanizm kontroli granicznej i ochrony rynku wspólnotowego – podkreśla Monika Przeworska.
Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej dodaje, że sytuacja polskich plantatorów buraków jest bardzo trudna ze względu m.in. na wzrost kosztów produkcji.
Ponadto spółki cukrowe oferują plantatorom w przyszłym roku ceny niższe od tegorocznych o nawet 25 procent.
RIRM




