Wpisy

W życie wchodzi program refundacji in vitro. Dr R. Pietras: Procedura in vitro jest nieetyczna, bo wiąże się z eliminacją, mrożeniem i selekcją poczętych już istnień ludzkich

Program refundacji in vitro wchodzi dziś w życie. Rząd na jego realizację w ciągu pięciu lat przeznaczy 2,5 mld złotych z budżetu państwa. Przepisy, które godzą w godność życia ludzkiego, wycofał w 2015 r. rząd Prawa i Sprawiedliwości. Teraz z powrotem przywróciła je lewicowo-liberalna większość.

Działacze Prawa i Sprawiedliwości z Torunia chcą finansowania  naprotechnologii, a nie in vitro

Działacze Prawa i Sprawiedliwości  z Torunia sprzeciwiają się finansowaniu in vitro z budżetu miasta. Proponują, by w zamian za to, środki przeznaczyć na naprotechnologię. Toruń od pewnego czasu pracuje nad stworzeniem tzw. programu leczenia niepłodności metodą in vitro. Finansowanie procedury sztucznego zapłodnienia ze środków miejskich forsują liberalni radni. Wyliczają, że wstępnie roczny koszt finansowania zabiegów wynosiłby 600 tys. złotych.

Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr o procedurze in vitro: Pomimo sfery manipulacji językowej mówiącej o leczeniu ten zabieg pozostaje techniką sztucznej reprodukcji. Traktuje człowieka jako przedmiot reprodukcyjny

Pomimo całej sfery manipulacji językowej mówiącej o terapii, o leczeniu ten zabieg pozostaje techniką sztucznej reprodukcji. Traktuje człowieka jako przedmiot reprodukcyjny – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja i TV Trwam.

Dr hab. M. Guzewicz: Kiedy w grudniu przyglądałem się, jak prezydent zdecydował się na podpisanie ustawy o finansowaniu in vitro ze środków publicznych, to pobudziło mnie to do refleksji, że nie jesteśmy już społeczeństwem katolickim

Kiedy w grudniu przyglądałem się temu, jak prezydent zdecydował się na podpisanie ustawy o finansowaniu in vitro ze środków publicznych, to pobudziło mnie to do refleksji, że my już nie jesteśmy społeczeństwem katolickim. Wręcz prorocze są słowa ks. abp. Stanisława Gądeckiego w liście do prezydenta sprzed podpisania tej ustawy (…). Niech Pan Bóg oceni głębię decyzji pana prezydenta, ale także każdy jej aspekt. Jeśli ostatnie badania wskaźników praktyk religijnych pokazały, że niecałe 30 procent Polaków regularnie praktykuje swoją wiarę, a wśród tych 30 procent jest spora grupa podważająca wszystko, co jest związane z etyką seksualną, to nie pocieszajmy się, że jesteśmy społeczeństwem katolickim – powiedział dr hab. Mieczysław Guzewicz, teolog biblijny i pastoralny, były konsultor Rady Konferencji Episkopatu Polski do spraw Rodziny, w „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam.

„Nasz Dziennik”: W ciągu dwóch lat potroiła się liczba zamrożonych zarodków ludzkich wykorzystywanych do nieetycznej procedury in vitro

Poprzez in vitro „uśmierca się człowieka na etapie rozwoju zarodkowego. W ten sposób szarga się godność ludzką. Te fakty są niestety cynicznie przemilczane przez zwolenników tej metody” Eksperci podkreślają, że informacje o liczbie zarodków wykorzystanych przy sztucznym zapłodnieniu nie są tożsame z liczbą urodzeń dzieci uzyskanych w wyniku procedury – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

Mec. N. Bernaciak o zamrażaniu zarodków z in vitro: To tak, jakbyśmy przymusowo poddali dorosłego człowieka śpiączce na kilkadziesiąt lat

Zwolennicy in vitro chcą manipulować pojęciem prawa do życia i drastycznie ograniczać jego zakres poprzez mrożenie zarodków. To tak, jakbyśmy przymusowo poddali dorosłego człowieka śpiączce na kilkadziesiąt lat. To nie ma nic wspólnego z rzeczywistym prawem do życia – mówił w piątkowym  „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam, mec. Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris

Kilkaset tysięcy zamrożonych zarodków w Polsce w wyniku in vitro. Ta liczba będzie rosła

Redakcja „Informacji Dnia” TV Trwam dotarła do danych wskazujących, że w Polsce na koniec 2022 roku było ponad 300 tysięcy zamrożonych zarodków, czyli ludzkich istnień na wczesnym etapie rozwoju. Tak duża liczba to konsekwencja złego prawa i procedury in vitro. Będzie rosła, bo metoda ma być finansowana z naszych podatków.