fot. sxc.hu

W życie wchodzi program refundacji in vitro. Dr R. Pietras: Procedura in vitro jest nieetyczna, bo wiąże się z eliminacją, mrożeniem i selekcją poczętych już istnień ludzkich

Program refundacji in vitro wchodzi dziś w życie. Rząd na jego realizację w ciągu pięciu lat przeznaczy 2,5 mld złotych z budżetu państwa. Przepisy, które godzą w godność życia ludzkiego, wycofał w 2015 r. rząd Prawa i Sprawiedliwości. Teraz z powrotem przywróciła je lewicowo-liberalna większość.

Zdaniem polityków koalicji rządzącej program in vitro ma zapewnić równe szanse wszystkim walczącym z problemem niepłodności.

Ginekolog, dr Robert Pietras, podkreślił jednak, że procedura in vitro jest nieetyczna, bo wiąże się z eliminacją, mrożeniem i selekcją poczętych już istnień ludzkich.

Metoda in vitro nie leczy niepłodności. Ułatwia uzyskanie ciąży u kobiety niepłodnej, która po urodzeniu dalej jest kobietą niepłodną. In vitro, jak sama nazwa wskazuje, jest to dziecko z próbówki i ono powstaje w sposób sztuczny, nienaturalny. Występuje nieprawidłowa selekcja materiału genetycznego, stąd u tych dzieci jest więcej wad. By urodziło się jedno zdrowe dziecko, to oblicza się, że powstaje od 10 do 30 zarodków, które nigdy nie osiągną wieku dojrzałego – wyjaśnił dr Robert Pietras.

Rządowy program in vitro będzie realizowany w 58 ośrodkach medycznych na terenie Polski. Obejmie małżeństwa oraz pary o wspólnym pożyciu ze stwierdzoną lub nieskutecznie leczoną niepłodnością w ciągu 12 miesięcy.

W programie określone zostało także kryterium wieku kobiet i mężczyzn.

RIRM

drukuj