
Polska zwiększa kontrole na granicach
Rośnie presja migracyjna na południowej granicy Polski. Rząd wprowadził doraźne kontrole busów i innych pojazdów mogących przewozić nielegalnych migrantów na granicach z Czechami i Słowacją.

Rośnie presja migracyjna na południowej granicy Polski. Rząd wprowadził doraźne kontrole busów i innych pojazdów mogących przewozić nielegalnych migrantów na granicach z Czechami i Słowacją.

Trzech obywateli Tadżykistanu, którzy mieli być zaangażowani w organizację nielegalnego przekraczania granicy, zatrzymali funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. To kolejne zatrzymania w śledztwie – podała w czwartek SG.

Minister sprawiedliwości i lider Suwerennej Polski, Zbigniew Ziobro, podkreślał podczas przemówienia w Lublinie, że warto głosować na Zjednoczoną Prawicę w nadchodzących wyborach. Argumentował to tym, że ugrupowanie będzie bronić „każdego centymetra polskiej ziemi” oraz zamierza dalej rozwijać rodzimy przemysł zbrojeniowy. Zwrócił też uwagę, że jeśli do władzy doszłaby ponownie Platforma Obywatelska, to Polska Wschodnia byłaby znów zaniedbana i zostawiona na pastwę potencjalnego agresora.

W związku z nasiloną presją migracyjną szlakiem bałkańskim przez Słowację, Straż Graniczna wprowadziła na granicy polsko-słowackiej stałe i doraźne kontrole busów i innych pojazdów mogących przewozić nielegalnych migrantów z tego kierunku – poinformował w mediach społecznościowych szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariusz Kamiński.

Podczas gdy Polska jest atakowana za politykę migracyjną już nie tylko politycznie i medialnie, ale także w sferze tzw. kultury, swoją politykę migracyjną na granicy z Meksykiem skutecznie realizują Stany Zjednoczone.

W niedzielę z Ukrainy do Polski odprawiono 26,9 tys. osób, a 26,8 tys. wyjechało z Polski do Ukrainy – podała Straż Graniczna. Od agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. było ponad 15 mln 826 tys. wjazdów do Polski i 14 mln 49 tys. wyjazdów na Ukrainę.

Nie chcemy Lampedusy w Polsce. Chcemy bezpieczeństwa, bezpiecznych polskich ulic, a nie nielegalnej imigracji zadekretowanej z Brukseli – powiedział w niedzielę premier Mateusz Morawiecki.

Film „Zielona granica” Agnieszki Holland budzi polityczne emocje. Rządzący i Straż Graniczna zarzucają mu kłamstwa na temat polskich funkcjonariuszy. Z kolei lider Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość awanturą wokół filmu chce odciągnąć uwagę Polaków od prawdziwych problemów.

Na listach opozycji są ludzie, u których w komitetach poparcia zasiadają osoby, które o polskich żołnierzach mówili „śmieci”. Dla takich osób – moim zdaniem – nie ma miejsca w debacie publicznej. Trzeba je jak najszybciej po prostu wyeliminować, zmarginalizować, dlatego że są pewne rzeczy, które powinny łączyć wszystkich Polaków i szacunek do munduru, do Wojska Polskiego powinien być jedną z nich – powiedział Janusz Cieszyński, minister cyfryzacji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, powiedział, że film Agnieszki Holland „Zielona granica” jest przygotowaniem do zburzenia ogrodzenia na granicy i zgody na relokację uchodźców.

Film „Zielona granica” jest całkowicie sprzeczny z interesem polskim, wypaczający prawdę, wypaczający obraz tego, co rzeczywiście dzieje się na granicy z Białorusią. To film kłamliwy i wprost antypolski. Nie bójmy się tego określenia, bo jest ono jak najbardziej zgodne z prawdą. Niestety jest to film, który nie spotyka się z odcięciem się od środowiska opozycji m.in. Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, który jest kolegą Agnieszki Holland. Stanowczo ten film potępiamy. Jesteśmy całkowicie mu przeciwni oraz podejmujemy działania, żeby prostować prawdę, która należy przedstawiać światu – powiedział Piotr Rycerski, szef gabinetu politycznego wicepremiera Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W kampanii po raz kolejny opozycja używa pseudo artystów i pseudo sztuki do tego, aby przedstawić zarówno Polakom, jak i światu sprzeczną z rzeczywistością wizję polskiej Straży Granicznej i Wojska Polskiego. Gdyby nie heroiczna postawa polskich funkcjonariuszy nie wiadomo, jak skończyłby się atak na granicy polsko-białoruskiej, który był elementem wojny hybrydowej – mówił Marek Pęk, senator Prawa i Sprawiedliwości, wicemarszałek Senatu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
