Wpisy

Pos. M. Małecki: Kiedy budżet jest w dramatycznej sytuacji, minister finansów robi wielki prezent Gazpromowi, wstrzymując egzekucję 174,5 miliona złotych

Dzisiaj budżet jest w dramatycznej sytuacji. Brakuje pieniędzy na leczenie, pacjenci są odsyłani ze szpitali, kolejne grupy społeczne upominają się, że zostali oszukani przez obecny rząd. Zamiast walczyć z szarą strefą, z mafiami paliwowymi, podatkowymi, ten rząd wysyła kontrolerów, żeby nakładali absurdalne mandaty, takie jak na pizzerię 2,5 tysiąca złotych, bo były krewetki w pizzy, a VAT był policzony niewłaściwie, bo od krewetek jest inaczej liczony. Kiedy do budżetu ma dokładać pieniądze właściciel pizzerii, polska rodzinna firma, to minister finansów robi wielki prezent Gazpromowi, darując, wstrzymując egzekucję 174,5 miliona złotych – mówił Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister aktywów państwowych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prorosyjski rząd Tuska zablokował egzekucję 174,5 mln zł kary od rosyjskiego Gazpromu – w 2010 roku D. Tusk pozwolił na darowanie 1 mld zł długu Gazpromu wobec EuRoPol Gaz za przesył gazu w latach 2006-2009

Jak poinformował „Puls Biznesu”, minister finansów w rządzie Donalda Tuska, Andrzej Domański, zablokował ściągnięcie prawomocnie zasądzonej kary z zamrożonych aktywów Gazpromu. Karę na rosyjskiego giganta nałożył Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, który następnie wybronił ją w sądzie.

Red. W. Jakóbik: Chcemy wyrugować rosyjski gaz z Europy, więc jeżeli wejdzie propozycja legislacyjna, to stopniowo do 2027 roku wygasałyby wszystkie kontrakty na dostawy gazu. Warto uspokoić ludzi, że da się to zrobić w sposób opłacalny i ekonomiczny

Propozycja legislacyjna to przepisy, które są rozwiązaniem handlowym i regulacyjnym, które będzie przedmiotem głosowania większością kwalifikowaną. Nie każdy kraj unijny będzie musiał być „za”, aby te przepisy zostały przyjęte. Może się okazać, że Węgry nie będą w stanie zorganizować większości blokującej. W przypadku embargo na gaz rosyjski wymagana byłaby pełna zgoda w Europie, a tego oczywiście nie ma. W związku z tym Komisja Europejska wyszła z rozwiązaniem pośrednim. Chcemy wyrugować rosyjski gaz z Europy, więc jeżeli wejdzie ta propozycja legislacyjna, to stopniowo na tyle, na ile godzą się te państwa, które współpracują przy propozycji, do 2027 roku wygasałyby wszystkie kontrakty na dostawy gazu. Warto uspokoić ludzi, że da się to zrobić w sposób opłacalny i ekonomiczny. Rosną dostawy z Norwegii, Stanów Zjednoczonych, Afryki co za tym idzie, mamy dobrze zaopatrzony rynek i nie musimy się oglądać na Rosjan – mówił red. Wojciech Jakubik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. W. Jakóbik: Wygrana Gazpromu nie jest dowodem na to, że Polacy nie mają racji albo nie mają szans. Mogą jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść

Polski sąd przyznał rację Gazpromowi, natomiast UOKiK mówi, że będzie się odwoływał. Nie patrząc na korzystny wyrok sądu, Gazprom popełnił seppuku w Europie, bo jego udziały spadły z 45 proc. w 2021 r. do poniżej 12 proc. obecnie, a jeżeli uda się sprowadzać LNG przez Polskę do Słowacji, Czech i Węgier, to już za kilka lat udział Gazpromu spadnie do zera – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl, ekspert ds. energetyki.

Prof. W. Mielczarski: Wydaje się, że skarga na Gazprom nie ma wielkiej szansy

Trudno mi powiedzieć, czy mamy szansę, ponieważ nie znamy dokładnie umów. Wydaje się, że ta skarga nie ma wielkiej szansy, ale można przynajmniej próbować cokolwiek zrobić – mówił prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, komentując w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja decyzję o pozwaniu Gazpromu do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie przez polską spółkę EuRoPol GAZ.

Polska pozwała Gazprom do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie

Polska przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie domagać się będzie od rosyjskiego Gazpromu zapłaty sześciu miliardów złotych. Część tej kwoty to zaległości za przesył gazu, a część to środki, jakie mogłaby zarobić polska spółka EuRoPol GAZ do roku 2045. Rosjanie mieli do tego czasu transportować gaz przez Polskę, ale nie wywiązali się z tych deklaracji.