fot. PAP/EPA

Premier League. Nudne i bezbramkowe derby Londynu; niespodziewana strata punktów Arsenalu

Zapowiadane jako hit 14. kolejki Premier League derby północnego Londynu pomiędzy Tottenhamem i Chelsea rozczarowały. Kibice zgromadzeni na White Hart Lane nie zobaczyli goli, a sama gra obu drużyn pozostawiła wiele do życzenia. Podziałem punktów zakończyło się również starcie Norwich City z Arsenalem, dla którego było to już trzecie spotkanie z rzędu bez wygranej.


Wydawało się, że dzisiejszy pojedynek ze słabo spisującą się w obecnym sezonie drużyną prowadzoną przez Alexa Neila będzie doskonałą okazją dla Kanonierów do powrotu na zwycięską ścieżkę w ligowych rozgrywkach. Nic bardziej mylnego. Wprawdzie podopieczni Arsene’a Wengera, po golu autorstwa Mesuta Oezila, jako pierwsi wysunęli się na prowadzenie, jednak nie cieszyli się z niego zbyt długo. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził bowiem Lewis Grabban, który płaskim uderzeniem z kilkunastu metrów – jak się później okazało – ustalił wynik meczu. Tym samym Arsenal nie wykorzystał olbrzymiej szansy na awans w tabeli i zajmuje obecnie dopiero 4. miejsce w stawce, dodatkowo niedzielnym spotkaniem kontuzje przypłacili Laurent Koscielny, Alexis Sanchez oraz Santi Cazorla.

Tottenham Hotspur vs Chelsea FCTottenham Hotspur vs Chelsea FC

Świadkami mało emocjonującego widowiska byli kibice zgromadzeni na White Hart Lane, gdzie miejscowy Tottenham bezbramkowo zremisował z Chelsea. Oba zespoły od początku postawiły na szczelną defensywę, z rzadka goszcząc w polu karnym rywali, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W efekcie akcji godnych odnotowania było jak na lekarstwo. Dość powiedzieć, że The Blues pierwszy raz sprawili poważne kłopoty Hugo Llorisowi dopiero w 67. minucie, kiedy ten poradził sobie ze strzałem Edena Hazarda, z kolei Koguty – poza pojedynczą próbą Heung-Min Sona – również nie zmusiły do większego wysiłku Asmira Begovicia. Z podziału punktów mniej zadowoleni powinni być piłkarze Jose Mourinho, plasujący się zaledwie na 14. pozycji w tabeli.

Liverpool v Swansea cityLiverpool v Swansea city

Z kolejnej wygranej może cieszyć się natomiast Liverpool, który pokonał przed własną publicznością Swansea City 1:0. Losy meczu zostały rozstrzygnięte w 62. minucie, gdy po zagraniu ręką przez Neila Taylora we własnej „szesnastce” skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się James Milner. Dzięki zwycięstwu zawodnicy Juergena Kloppa awansowali na 6. miejsce w stawce i do liderującego Manchesteru City tracą już tylko sześć oczek. Pełne 90 minut w barwach Łabędzi rozegrał Łukasz Fabiański. Reprezentant Polski nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się kunsztem bramkarskim, gdyż przez większość czasu pozostawał bezrobotny. Czujnie między słupkami zachował się jednak szczególnie na początku drugiej połowy, w dobrym stylu zatrzymując uderzenie Jordona Ibe’a.

***

Komplet wyników 14. kolejki Premier League:

Sobota, 28.11.2015

Aston Villa – Watford FC 2:3 (1:1)
Micah Richards 41’ Jordan Ayew 89’ – Odion Ighalo 17’ Alan Hutton 69’(sam.) Troy Deeney 85’

AFC Bournemouth – Everton FC 3:3 (0:2)
Adam Smith 80’ Junior Stanislas 87’ 90’ – Ramiro Mori 25’ Romelu Lukaku 36’ Ross Barkley 90’

Crystal Palace – Newcastle United 5:1 (3:1)
James McArthur 14’ 90’ Yannick Bolasie 17’ 47’ Wilfried Zaha 41’ – Papiss Cisse 10’

Manchester City – Southampton FC 3:1 (2:0) [opis]
Kevin De Bruyne 9’ Fabian Delph 20’ Aleksandar Kolarov 69’ – Shane Long 49’

Sunderland AFC – Stoke City 2:0 (0:0)
Patrick van Aanholt 82’ Duncan Watmore 84’

Leicester City – Manchester United 1:1 (1:1) [opis]
Jamie Vardy 24’ – Bastian Schweinsteiger 45’

Niedziela, 29.11.2015

Tottenham Hotspur Chelsea Londyn 0:0

West Ham United West Bromwich Albion 1:1 (1:0)
Mauro Zarate 17’ – Winston Reid 50’(sam.)

Liverpool FC Swansea City 1:0 (0:0)
James Milner 62’(k.)

Norwich City Arsenal Londyn 1:1 (1:1)
Lewis Grabban 43’ – Mesut Oezil 30’

Sport.RIRM

drukuj