fot. PAP

PlusLiga. Pierwszy półfinał dla Resovii

Asseco Resovia Rzeszów zgodnie z planem pokonała we własnej hali Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:16, 22:25, 25:20, 25:21) w pierwszym meczu półfinałowym PlusLigi siatkarzy. Do zwycięstwa wicemistrzów Polski poprowadził Jochen Schoeps, który łącznie zdobył 23 punkty. W rywalizacji do trzech zwycięstw podopieczni Andrzeja Kowala prowadzą 1:0.


Zdecydowanie łatwiejszą przeprawę przez ćwierćfinał miała Resovia, która wyeliminowała z dalszych gier Cerrad Czarnych Radom, tracąc w dwumeczu zaledwie dwa sety. Z kolei jastrzębianie potrzebowali trzech spotkań i aż dwunastu partii przeciwko beniaminkowi, Cuprumowi Lubin, aby wywalczyć awans do najlepszej czwórki krajowych rozgrywek.

I set

Początek inauguracyjnej partii przebiegał pod wyraźne dyktando wicemistrzów Polski. Znakomita postawa Nikołaja Penczewa, as serwisowy w wykonaniu Rafała Buszka oraz kilka błędów własnych po stronie jastrzębian, dały drużynie z Podkarpacia cztery oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po niej gospodarze kontynuowali dobrą passę, dominując w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i przez cały czas kontrolując przebieg boiskowych wydarzeń (13:9, 17:13). Kiedy skuteczną zagrywką popisał się Dawid Dryja, a w następnej akcji błąd dotknięcia siatki popełnił Alen Pajenk, prowadzenie rzeszowian wzrosło już do siedmiu oczek (22:15). W tym momencie losy seta były właściwie przesądzone – efektowna „czapa” Rafała Buszka na Michale Łasce zakończyła pierwszą część spotkania wynikiem 25:16.

II set

Mimo fatalnej premierowej odsłony meczu Jastrzębski obiecująco rozpoczął kolejną partię i za sprawą udanej kontry Krzysztofa Gierczyńskiego prowadził 4:2. Podopieczni Andrzeja Kowala szybko jednak wyrównali, a następnie – po dwóch bezbłędnych zbiciach w wykonaniu Jochena Schoepsa – osiągnęli dwupunktową przewagę (6:4). Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły sprowadził blok na Nikołaju Penczewie (7:8). Po powrocie na parkiet trwała wyrównana walka – żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalom na więcej niż dwa oczka (10:9, 15:14). W szeregach rzeszowian świetne spisywali się Dawid Dryja oraz Jochen Schoeps, natomiast w ekipie gości za poczynania ofensywne odpowiadał głównie Michał Łasko. Gra punkt za punkt trwała do stanu 21:22. Wówczas skutecznymi atakami popisali się Krzysztof Gierczyński i Mateusz Malinowski, w efekcie czego drugi set padł łupem jastrzębian (22:25).

III set

Podrażniona porażką w drugiej partii Resovia z wielkim animuszem przystąpiła do trzeciej odsłony. Atomowe zbicia Paula Lotmana oraz Jochena Schoepsa w połączeniu z udanym blokiem Piotra Nowakowskiego sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzili różnicą czterech oczek (8:4). W dalszej części seta przechodząca piłka wykorzystana przez Dawida Dryję i żółta kartka dla Alena Pajenka zwiększyły dystans pomiędzy zespołami (12:7). Co prawda podopieczni Roberto Piazzy w pewnym momencie – przy zagrywce Mateusza Malinowskiego – zbliżyli się do rywali na odległość dwóch punktów (14:12), ale to było wszystko, na co było ich stać w tym fragmencie spotkania. Niesieni dopingiem kilkutysięcznej publiczności rzeszowianie ponowie wypracowali sobie bezpieczną przewagę, którą następnie spokojnie dowieźli do końca seta (19:16, 21:17). Skuteczny atak z prawego skrzydła w wykonaniu Jochena Schoepsa postawił kropkę nad i. Wicemistrzowie Polski pokonali jastrzębian 25:20, obejmując prowadzenie w meczu 2:1.

IV set

Czwarta partia, jak się później okazało ostatnia, tylko początkowo przyniosła wyrównaną wymianę ciosów. W drużynie Andrzeja Kowala na udane zagrania Rafała Buszka odpowiadał przede wszystkim Guillaume Quesque. Od stanu 9:9 inicjatywę na parkiecie całkowicie przejęli rzeszowianie, którzy wykorzystując każdy,  choćby najmniejszy, błąd przyjezdnych i dzięki znakomitej dyspozycji Rafała Buszka oraz Jochena Schoepsa odskoczyli rywalom na dość wyraźną odległość (18:13). Chwilę później pojawiły się jednak problemy w ekipie wicemistrzów Polski, a trener Andrzej Kowal zmuszony był o zabranie czasu (21:18). Krótka reprymenda pozytywnie podziałała na jego podopiecznych, bowiem skuteczne ataki Piotra Nowakowskiego i Paula Lotmana przybliżały drużynę z Podkarpacia do końcowego triumfu (23:19). Piłkę meczową dla swojego zespołu zapewnił Dawid Konarski, bijąc z prawego skrzydła. Z kolei czwartego seta i całe spotkanie zakończył autową zagrywką Mateusz Malinowski (25:21).

***

Asseco Resovia Rzeszów Jastrzębski Węgiel 3:1
(25:16, 22:25, 25:20, 25:21)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 1:0 dla Resovii

MVP: Jochen Schoeps (Resovia)

Resovia: Lukas Tichacek, Jochen Schoeps (23), Piotr Nowakowski (11), Dawid Dryja (11), Rafał Buszek (17), Nikołaj Penczew (7), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Dawid Konarski (1) i Paul Lotman (6)

Jastrzębski: Michal Masny (2), Michał Łasko (15), Grzegorz Kosok (4), Alen Pajenk (8), Krzysztof Gierczyński (15), Guillaume Quesque (10), Damian Wojtaszek (libero) oraz Dimitris Filipov, Mateusz Malinowski (3) i Mateusz Kańczok


W innym meczu półfinałowym PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów niespodziewanie ulegli na własnym terenie Lotosowi Trefl Gdańsk w tiebreaku przegrywając 10:15.

PGE Skra Bełchatów Lotos Trefl Gdańsk 2:3 [relacja]
(25:22, 30:32, 25:21, 22:25, 10:15)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 1:0 dla Trefla

Sport.RIRM

drukuj