fot. PAP/Jacek Kostrzewski

PŚ siatkarzy. Tak niewiele zabrakło, Włosi mocniejsi w ostatnim meczu

Polscy siatkarze przez morderczy turniej, jakim jest Puchar Świata, szli jak burza, wygrywając wszystko. Potknęli się dopiero w swoim ostatnim spotkaniu na turnieju, przegrywając z Włochami 1:3 (24:26, 25:22, 22:25, 19:25). Niestety porażka ta zabrała nam nie tylko zwycięstwo w prestiżowych zawodach, ale także awans do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. W tym roku regulamin PŚ został tak skonstruowany, że trzecia ekipa zostaje niestety z niczym.


I set. Tradycji stało się zadość

Rafa³ Buszek, Mateusz Bieniek, Micha³ KubiakNa samym początku tego spotkania oglądaliśmy pojedynek byłych dobrych znajomych z klubu. Punkty po obu stronach siatki zdobywali Michał Kubiak i Osmany Juantorena. Ich wzajemna wymiana uprzejmości przyniosła remis 7:7. Po kolejnym atomowym ataku naturalizowanego Kubańczyka – Włosi minimalnie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (7:8). Po niej jednak świetną serią dwóch asów serwisowych popisał się Mateusz Bieniek i odskoczyliśmy na 10:8. Niestety długo taki korzystny dla naszych siatkarzy stan rzeczy się nie utrzymał. Nasi przeciwnicy wybronili atak Bartosza Kurka, a Polacy zostali po celowani z zagrywki przez Fillipo Lanzę (13:14). (fot. PAP/Jacek Kostrzewski)

Dzięki kolejnym atakom Juantoreny oraz Iwana Zajcewa na drugiej przerwie technicznej siatkarze z Italii prowadzili już dwoma oczkami (14:16). Po niej podopieczni Gianlorenzo Blenginiego chcieli jeszcze bardziej odskoczyć, ale popełnili błąd dotknięcia siatki i ponownie zostali ustrzeleni przez Bieńka (19:19). W końcówce Włosi wspaniale bronili, my odpowiedzieliśmy świetnym atakiem młodego środkowego, jednak ostatecznie w kluczowej akcji wyblokowany został Rafał Buszek i seta przy stanie 24:26 dla Włochów skończył Juantorena.

II set. Jeden jest

Micha³ Kubiak Rafa³ BuszekNie do zatrzymania także u progu tego seta był Kubańczyk z włoskim paszportem, kiedy jeszcze wspomagał go Zajcew mogło to oznaczać tylko kłopoty po naszej stronie siatki (3:6). Każdemu jednak zdarzają się błędy. Po zagraniu w siatkę włoskiego atakującego, bloku na Juantorenie i ataku po prostej Michała Kubiaka wyrównaliśmy stan na po 7. Po challengu okazało się też, że serwis Rafała Buszka wpadł w boisko i minimalnie prowadziliśmy na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po niej z krótkiej zapunktował Simone Buti, a Kurek grał bardzo w kratkę, kończąc i psując swoje zagrania, co skutkowało grą punkt za punkt (12:12). Do czasu oczywiście. W ataku kolejny błąd zaliczył Zajcew, ze środa zapunktował Piotr Nowakowski i prowadziliśmy dwoma oczkami na drugiej przerwie technicznej (16:14). (fot. PAP/Jacek Kostrzewski)

Po niej niesamowity włoski duet zdołał wyrównać i chociaż kolejnego asa posłał Bieniek po ataku Lanzy Włosi doprowadzili do remisu, a następnie wyszli by na prowadzenie (20:21). Wyszliby, bo czujność zachował nasz selekcjoner i poprosił o sprawdzenie złego przejścia naszych przeciwników. Miał rację (21:20). Od tego momentu prowadzenia w tym secie nic nie mogło nam już zabrać. Zablokowany został Lanza, Kubiak zdobył punkt ze skrzydła, a na koniec doczekaliśmy się długo oczekiwanego bloku na Juantorenie (25:22).

III set. Niewiele zabrakło

Bartosz Kurek Piotr Nowakowski Filippo Lanza Stephane AntigaEwidentnie swój dzień miał dzisiaj Mateusz Bieniek, który tę odsłonę rozpoczął, a jakże od asa serwisowego. Sposób na obicie włoskiego bloku znalazł wreszcie Bartosz Kurek, a Buszek ustrzelił zagrywką kubańskiego przyjmującego (6:3). Świetnie to wszystko się zaczęło, ale nie trwało długo. Włosi na zagrywce mieli Zajcewa, w bloku Matteo Piano i Simone Giannelliego, w dodatku Michałowi Kubiakowi nie wyszła kiwka na siatce i na pierwszej przerwie technicznej przegrywaliśmy jednym punktem (7:8). Po niej siatkarze z Italii byli bezlitośni. Ze środka skutecznie uderzał Piano, nie do zatrzymania był Juantorena i nic tu nie dał nawet kolejny blok na Lanzie (12:16). (fot. PAP/Jacek Kostrzewski)

Za Kubiaka na parkiecie pojawił się Mateusz Mika i zaraz po zameldowaniu zdobył dwa punkty na 15:18. Przebudził się Bartosz Kurek, bardzo ciężką do przyjęcia zagrywką popisywał się Bieniek (19:21). Wydawało się, że jest szansa na odwrócenie losów tego seta, ale nic takiego się nie stało. Mieliśmy za duże straty, jak na tak dobrze dysponowanego przeciwnika. Sprawy w swoje ręce wziął Zajcew i przegraliśmy seta do 22.

IV set. Niestety …

FIVB Volleyball Men's World CupPonownie zaczęło się od kapitalnej zagrywki Bieńka, ale koledzy nie przyszli mu dzisiaj w sukurs. Od remisu 4:4 kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie przejęli nasi przeciwnicy. Filippo Lanza posłał asa, atak skończył Juantorena i  na nic zdała się udana kiwka Kubiaka (6:8). Przy stanie 10:6 dla Włoch i kolejnym bloku na Kurku o czas poprosił Antiga, zmieniając przy okazji Fabiana Drzyzgę na Grzegorza Łomacza. Po przerwie, ufundowanej przez swojego szkoleniowca, mistrzowie świata zaczęli odrabiać straty. Ze środka zapunktował Bieniek, asa ustrzelił Kubiak, który cieszył się też z drugiej udanej zagrywki i remisu po 11. Wtedy jednak Włosi poprosili o sprawdzenie. Niestety okazało się, że tym razem piłka minimalnie wyszła w aut. (fot. PAP/EPA)

Wynik zmienił się drastycznie na 10:12 i to był kluczowy moment w tym meczu. Nasi siatkarze już się nie podnieśli, a siatkarze z Półwyspu Apenińskiego grali jeszcze lepiej niż dotychczas. Wprawdzie po punktowym bloku Łomacza uzyskaliśmy jeszcze minimalną punktową stratę do przeciwników (16:19), lecz zaraz potem piłka po zagrywce Giannelliego pechowo przetoczyła się po siatce na naszą stronę. Chwilę później zablokowany został Mika, a w końcówce zagrywkę popsuł nawet niesamowity Bieniek (18:22). Seta i cały mecz zakończyła autowa zagrywka Rafała Buszka, ostatecznie przegraliśmy 19:25, a całe spotkanie 1:3.

W tegorocznym Pucharze Świata triumfowali Amerykanie, którzy pokonali dziś Argentynę 3:1 i wraz z reprezentacją Włoch awansowali do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. Biało-czerwoni ostatecznie zakończyli imprezę na trzeciej pozycji, co oznacza, że o bilety do Rio będą musieli powalczyć w kontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym, który zostanie rozegrany w styczniu 2016 r. w Berlinie z udziałem ośmiu zespołów.

***

Polska Włochy 1:3
(24:26, 25:22, 22:25, 19:25)

MVP: Simone Buti (Włochy)

Polska: Bartosz Kurek (21), Michał Kubiak (12), Rafał Buszek (6), Fabian Drzyzga (1), Mateusz Bieniek (12), Piotr Nowakowski (7), Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Karol Kłos, Mateusz Mika (7) i Grzegorz Łomacz (1)

Włochy: Iwan Zajcew (18), Osmany Juantorena (25), Simone Giannelli (4), Filippo Lanza (14), Simone Buti (6), Matteo Piano (5), Massimo Colaci (libero) oraz Pasquale Sottile i Luca Vettori

Sport.RIRM

drukuj