LM siatkarzy. Polski hat-trick, Skra nie pozostawiła rywalom złudzeń

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zwycięsko zainaugurowali zmagania w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni Miguela Angela Falaski rozgromili na wyjeździe czeską Duklę Liberec 3:0 (25:16, 25:22, 25:19). Tym samym wicemistrzowie Polski dołączyli do Lotosu Trefla Gdańsk i Asseco Resovii Rzeszów, którzy również w swoich pierwszych meczach tych elitarnych rozgrywek nie dali szans swoim rywalom.


I set

W pierwszej odsłonie gospodarze siatkarzom Skry dotrzymali kroku do stanu 2:2 i to tylko przez błąd dotknięcia siatki u Nicolasa Uriarte. Szybko sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Wlazły i podopieczni Falaski na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Siatkarze z Liberca popełniali masę niewymuszonych błędów. Libor Leikep zepsuł zagrywkę, a Adrian Patucha nadział się na szczelny blok. Bezlitośnie wykorzystywali to zawodnicy polskiego zespołu, prowadząc 14:8, 17:12 i ostatecznie wygrywając do 16, po udanym zbiciu przechodzącej piłki przez Nicolasa Marechala.

II set

Na drugą partię gracze Skry wyszli mocno rozkojarzeni, popełniali sporo błędów, a gospodarze to wykorzystywali, ale tylko do prowadzenia w miarę wyrównanej gry. Po autowej zagrywce Srecko Lisinaca na tablicy widniał wynik 11:11. Niestety pomylił się również Wlazły, a że znakomitym rozegraniem blok bełchatowian zgubił Jakub Janoucha, to Czesi wyszli na prowadzenie 15:13. Po reprymendzie od trenera Skra wzięła się jednak do roboty, jej siatkarze szybko po drugiej przerwie technicznej wyrównali stan meczu, a potem zaczęli budować swoją przewagę. Ostatecznie seta na stanie do 22 dla polskiego zespołu zakończył… Marechal, który świetnie zaatakował po bloku.

III set

Francuski przyjmujący do spółki z kapitanem Skry w trzeciej odsłonie postanowili szybko rozprawić się ostatecznie z przeciwnikiem. Po zbiciach atakującego i zagrywce Marechala przyjezdni prowadzili 8:2. Honoru Dukli bronić próbowali Patucha i Ales Spravka, ale wobec siły przeciwnika byli bezradni. Falaska widząc grę swojej ekipy zdecydował się dać pograć rezerwowym. Na parkiecie pojawił się Marcel Gromadowki i Mihajlo Stanković. To wcale niepogorszyło gry Skry, która kontrolowała przebieg meczu. Ostatecznie w aut zaatakował Tomas Krisko i tę odsłonę ekipa Skry wygrała do 19.

***

Liga Mistrzów, grupa E, 1. kolejka:

Dukla Liberec – PGE Skra Bełchatów 0:3
(16:25, 22:25, 19:25)

Dukla: Tomas Krisko (7), Lubomir Stanek (5), Jakub Janouch (3), Adrian Patucha (10), Libor Leikep (10), Ales Spravka (2), Vaclav Kopacek (libero) oraz Jan Galabov i Adam Zajicek

PGE Skra: Srecko Lisinac (4), Mariusz Wlazły (11), Karol Kłos (4), Facundo Conte (10), Nicolas Uriarte (4), Nicolas Marechal (15), Kacper Piechocki (libero) oraz Mariusz Marcyniak (1), Marcin Janusz, Mihajlo Stanković (2) i Marcel Gromadowski (1)

Sport.RIRM

drukuj