fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Lechia rządzi w Trójmieście

Przez ponad 90 minut brakowało nie tylko bramek, ale także dogodnych okazji do ich zdobycia. Arka Gdynia i Lechia Gdańska nie rozpieszczały dziś przeszło 14-tysięcznej publiczności. Szalę zwycięstwa na korzyść biało-zielonych chwilę przed końcem przechylił Flavio Paixao.


Po upokarzającej porażce z Koroną Kielce (0:5) Lechia musiała odbić się od dna. Kompromitujący był nie tylko sam wynik, ale także styl. Gdańszczanie byli cieniem samych siebie z zeszłego sezonu, kiedy to do końca bili się o europejskie puchary. Przebłyski formy odnotowali m.in. w starciu z Lechem (3:3) i właśnie tamten pojedynek dawał nadzieję na ciekawe widowisko w Gdyni. Arka – choć przed tygodniem uległa Legii 0:2 – wcześniej goryczy porażki zaznała w sierpniu bieżącego roku – w Poznaniu (0:3).

Pierwszy sygnał o podrażnionej ambicji gości wysłał pod adresem rywali Milos Krasić. Jego uderzenie zatrzymał Pavels Steinbors. W początkowych minutach – zamiast sytuacji podbramkowych – więcej było twardej rywalizacji w środku pola. Iskrzyło na linii Rafał Siemaszko – Paweł Stolarski. Na uspokojenie arbiter zafundował piłkarzom obu drużyn po żółtej kartce.

Oba zespoły swojej szansy szukały w stałych fragmentach gry. Błażej Augustyn najpierw wybijał futbolówkę z własnej szesnastki, by później zmarnować całkiem niezłą okazję pod bramką przeciwnika.

Nieco ożywienia w poczynania ofensywne Arkowców miał wnieść Grzegorz Piesio. Nic z tych rzeczy, nadal oglądaliśmy widowisko, w którym najbardziej brakowało dogodnych sytuacji strzeleckich. Boiskowy marazm próbował przerwać Rafał Wolski, jednak za każdym razem jego animusz studzili defensorzy gospodarzy.

Piłkarskie szachy trwałyby w nieskończoność, gdyby nie… Flavio Paixao. Kiedy kibice powoli szykowali się do opuszczenia stadionu, Portugalczyk wykorzystał dośrodkowane Milosa Krasicia i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść biało-zielonych. To była 95. minuta widowiska.

Po wygranej w Gdyni Lechia ma bezpieczną przewagę nad strefą spadkową i coraz śmielej może patrzeć w górę tabeli. Arka z dorobkiem 19 punktów jest dziesiąta.

* * *

Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
Flavio Paixao 90+5’

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Adam Danch, Adam Marciniak – Dawid Sołdecki – Patryk Kun (79’ Ruben Jurado), Mateusz Szwoch, Michał Nalepa, Marcus Vinicius da Silva (60’ Luka Zarandia) – Rafał Siemaszko (46’ Grzegorz Piesio)

Lechia: Dusan Kuciak – Paweł Stolarski (73’ Mato Milos), Joao Nunes, Błażej Augustyn, Grzegorz Wojtkowiak – Daniel Łukasik, Simeon Sławczew – Flavio Paixao, Milos Krasić, Rafał Wolski (88’ Romario Balde) – Marco Paixao

Żółte kartki: Marcus Vinicius da Silva, Rafał Siemaszko, Michał Nalepa, Adam Marciniak (Arka) oraz Paweł Stolarski, Rafał Wolski, Grzegorz Wojtkowiak (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj