fot. PAP/EPA

Eliminacje Euro 2016. Zwycięstwa faworytów, setka Vicente del Bosque

Faworyci zwyciężyli w niedzielnych spotkaniach eliminacyjnych do EURO 2016. Setny mecz Vicente del Bosque w roli selekcjonera reprezentacji Hiszpanii golem uczcił David Silva (1:0 z Białorusią). Zwycięstwo, po emocjonującym spotkaniu, odnieśli Anglicy (3:2 ze Słowenią). Swoje spotkania wygrali także Szwedzi, Ukraińcy, Szwajcarzy oraz Austriacy.


Grupa C

Białoruś Hiszpania 0:1 (0:1)
David Silva 45’

Hiszpanie niespodziewanie ulegają w grupie C Słowacji, której te eliminacje wychodzą nadspodziewanie dobrze. Podopieczni Vicente del Bosque z pewnością chcieli nie stracić dystansu do lidera i uczcić setny mecz Hiszpana w roli selekcjonera reprezentacji. Teoretycznie słaba Białoruś nie powinna była stanowić większego problemu.

Spain vs BelarusJuż w 2. minucie wynik mógł otworzyć Pedro Rodriguez. Skrzydłowy Bercelony przegrał jednak pojedynek oko w oko z Andriejem Gorbunowem. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego kontrolowali przebieg gry i raz po raz zagrażali bramce gospodarzy. Dobrze między słupkami spisywał się Gorbunow, który dobrze wywiązał się ze swojej pracy po strzałach Sergio Ramosa, Jordiego Alby i nieprzyjemnym uderzeniu Cesca Fabregasa. Zawodnicy La Furia Roja bili głową w mur do 45. minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Fabregasa z futbolówką minął się golkiper miejscowych, a z prezentu skorzystał David Silva. 29-latek z łatwością wpakował piłkę do siatki z niewielkiej odległości.

Drugą część gry niespodziewanie lepiej rozpoczęli Białorusini. Aleksander Hleb prostopadłym zagraniem uruchomił Siergieja Kornilenkę, ale ten przegrał pojedynek z Ikerem Casillasem. Szczęścia szukał także Iwan Majewskij. Znany z polskich boisk zawodnik oddał odważny strzał, jednak na posterunku ponownie zameldował się Casillas. W końcówce wynik próbowali podwyższyć jeszcze Alvaro Morata, Isco i Silva. Żaden z Hiszpanów nie zachował na tyle zimnej krwi, aby wygrać pojedynek z Gorbunowem.

Hiszpanie z jedną porażką na koncie plasują się 3 oczka za Słowakami. Białorusini zajmują 4. miejsce w grupie C z czterema punktami na koncie.

***

Słowacja Macedonia 2:1 (2:0)
Kornel Salata 8’ Marek Hamsik 38’ – Arijan Ademi 69’

Świetnie spisujący się w tych eliminacjach Słowacy nie zamierzają poprzestawać na pięciu zwycięstwach i jak najszybciej chcą załatwić sobie przepustki do Francji, na co z taką grą mają bardzo duże szanse.

Już w 8. minucie spod opieki obrońców urwał się Kornel Salata, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Petera Pekarika i głową skierował piłkę do siatki. Na kolejne trafienie kibice czekali pół godziny. Do siatki trafił gwiazdor reprezentacji naszych południowych sąsiadów – Marek Hamsik. Piłkarz SSC Napoli otrzymał świetne podanie w pole karne, „położył” bramkarza rywali i z łatwością dopełnił formalności.

Druga połowa była już bardziej wyrównana. Kontaktową bramkę w 69. minucie, po niezbyt udanych próbach wybicia piłki przez słowackich defensorów po rzucie rożnym, zdobył Arijan Ademi. Sytuację gości w końcówce skomplikował Ferhan Hasani, który został wyrzucony z boiska przez arbitra. Macedończycy nie byli już w stanie odrobić strat i wracają do domu na tarczy.

Słowacja z kompletem punktów przewodzi stawce grupy C. Macedonia zajmuje przedostatnie, 5. miejsce.

***

Ukraina Luksemburg 3:0 (0:0)
Artem Kraweć 49’ Denys Harmasz 57’ Jewhen Konoplanka 86’

Najłatwiejsze zadanie miała Ukraina, która na własnym terenie podejmowała słabiutki Luksemburg. Walczący o bezpośredni awans na finały EURO Ukraińcy z pewnością nie lekceważyli przeciwnika, ale mieli świadomość tego, że to spotkanie należy po prostu wygrać.

W pierwszej połowie gościom udało się przetrwać z czystym kontem. Strzelanie rozpoczęło się po przerwie. Szybko, bo już w 49. minucie, po dośrodkowaniu z prawej strony, dosyć przypadkowo do siatki trafił Artem Kraweć. Futbolówka praktycznie odbiła się od klatki piersiowej Ukraińca, a odległość do bramki była na tyle mała, że golkiper gości nie zdążył z interwencją. Na 2:0 podwyższył Denys Harmasz, który z sześciu metrów głową umieścił piłkę w bramce. Wynik ustalił Jewhen Konoplanka. Zawodnik Dnipro wykorzystał niezdecydowanie obrońców gości, zabrał im futbolówkę i z łatwością pokonał bramkarza przeciwników.

Ukraińcy zgodnie z planem zgarnęli komplet punktów. W grupie C zajmują 3. miejsce. Luksemburg z jednym oczkiem na koncie okupuje ostatnią lokatę.


Grupa E

Słowenia Anglia 2:3 (1:0)
Milvoje Novaković 37’ Nejc Pecnik 84’ – Jack Wilshere 57’ 73’ Wayne Rooney 86’

Serię zwycięstw chcieli przedłużyć także Anglicy. Faworyci grupy E nie stracili jeszcze punktów i już w nastepnej kolejce mogą wywalczyć przepustkę do Francji.

Niespodziewanie na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy od początku wysoko zawiesili poprzeczkę. Josip Ilicić kapitalnym, prostopadłym podaniem uruchomił Milivoje Novakovicia, a ten zachował zimną krew i zwycięsko wyszedł z sytuacji sam na sam z Joe Hartem.

SLOVENIA VS ENGLANDPo przerwie do pracy wzięli się goście, a właściwie Jack Wilshere. W 57. minucie piłka po niefortunnym wybiciu przez Bostjana Cesara trafiła pod nogi Anglika, a ten skorzystał z prezentu i mocnym strzałem w okienko pokonał Samira Handanovicia. O ile przy pierwszej bramce Wilshere miał nieco szczęścia, o tyle przy drugiej asystował mu już Adam Lallana. 23-latek po raz drugi przymierzył tak, że Handanowić mógł jedynie obserwować zmierzającą do celu futbolówkę. Słoweńcy zerwali się do odrabiania strat, co udało się w 84. minucie. Precyzyjne dośrodkowanie z lewego skrzydła i błąd Kierana Gibbsa wykorzystał Nejc Pecnik i wszyscy spodziewali się podziału punktów. Nic bardziej mylnego! Już 2 minuty później zwycięstwo gościom zapewnił Wayne Rooney, który pewnym strzałem w długi róg ustalił wynik spotkania.

Anglicy są już o krok od gry na turnieju we Francji. Słoweńcy ze stratą trzech punktów do Szwajcarów plasują się na 3. pozycji.

***

Litwa Szwajcaria 1:2 (0:0)
Fiodor Cernych 64’ – Josip Drmić 69’ Xherdan Shaqiri 84’

Kolejnym pewniakiem była dzisiaj reprezentacja Szwajcarii. Na własnym terenie podopieczni Vladimira Petkovicia rozbili dzisiejszych rywali aż 4:0.

Niespodziewanie to Litwini wyszli na prowadzenie. Do siatki trafił, grający na co dzień w Górniku Łęczna Fiodor Cernych. Napastnik gospodarzy sprytnie odwrócił się w polu karnym i silnym strzałem nie dał szans na interwencję Yannowi Sommerowi. Przyjezdni szybko ruszyli do odrabiania strat i już po pięciu minutach było 1:1. Dośrodkowanie Fabiana Schaera skuteczną główką na bramkę zamienił Josip Drmić. W końcówce zwycięstwo gościom zapewnił Xherdan Shaqiri, który z zimną krwią wygrał pojedynek z golkiperem gospodarzy.

Szwajcarzy zgarnęli komplet punktów, ale o awans będą musieli jeszcze powalczyć. Tuż za ich plecami plasuje się bowiem Słowenia. Litwa zajmuje 5. miejsce.

***

Estonia San Marino 2:0 (1:0)
Sergei Zenjov 35’ 63’

Szansę na rewanż po wstydliwym remisie z San Marino 0:0 otrzymali Estończycy. Tym razem podejmowali amatorską drużynę na własnym terenie.

Zgodnie z planem gospodarze objęli prowadzenie w 35. minucie. Dośrodkowanie z prawej strony na długim słupku zamknął Sergei Zenjov, który nie miał problemów z pokonaniem golkipera gości z zaledwie kilku metrów. Drugie trafienie Zenjov dołożył po zmianie stron. Tym razem wykorzystał dośrodkowanie z lewej flanki na krótki słupek i ustalił wynik spotkania na 2:0.

Estończycy z siedmioma punktami zajmują 4. lokatę. San Marino z jednym oczkiem i bez strzelonej bramki plasują się na ostatniej pozycji.


Grupa G

Rosja Austria 0:1 (0:1)
Marc Janko 33’

Austriacy nie byli murowanym faworytem, ale w tych eliminacjach idzie im bardzo dobrze i z pewnością chcieli, żeby tak zostało.

Austria vs RussiaOd początku spotkania przeważali Austriacy, choć brakowało im klarownych sytuacji. Po drugiej stronie boiska groźnie z dystansu uderzył Oleg Szatow, ale Robert Almer poradził sobie z jego próbą. Cierpliwość gości w konstruowaniu ataków opłaciła się w 33. minucie. Przypadkowo podbitą piłkę z pięciu metrów przewrotką do bramki wbił Marc Janko. Szansę na podwyższenie wyniku miał Zlatko Junuzović. Pomocnik serbskiego pochodzenia przegrał jednak pojedynek z Igorem Akinfiejewem. Gospodarze nie potrafili wykorzystać atutu własnego boiska i ostatecznie ulegli przyjezdnym 0:1.

Austriacy sa liderem grupy G z czterema punktami przewagi nad Szwecją. Rosja zajmuje 3. miejsce. Od drugich Szwedów dzieli ich taki sam dystans.

***

Szwecja Czarnogóra 3:1 (3:0)
Marcus Berg 37’ Zlatan Ibrahimović 40’ 44’ – Dejan Damjanović 64’(k.)

Po porażce Rosjan Szwedzi wiedzieli, że mają okazję odskoczyć Sbornej w tabeli i zamierzali wykorzystać swoją szansę.

Żadna z drużyn długo nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Worek z bramkami rozwiązał się w 37. minucie. Do siatki głową, po dośrodkowaniu z prawej strony, trafił Marcus Berg. Kolejne trafienie dołożył Zlatan Ibrahimović, który huknął na długi róg z narożnika pola karnego. Chwilę później rosły napastnik dołożył kolejną bramkę. Tym razem wykorzystał sytuację sam na sam z golkiperem gości. Honor przyjezdnych uratował Dejan Damjanović. Czarnogórzec zamienił rzut karny na gola.

Szwedzi są wiceliderami swojej grupy. Czarnogóra zajmuje 4. lokatę.

***

Liechtenstein Mołdawia 1:1 (1:1)
Sandro Wieser 20’ – Gheorge Boghiu 43’

Spotkanie najsłabszych drużyn grupy G dostarczyło kibicom rozrywki jedynie w pierwszej odsłonie. Na prowadzenie reprezentację Liechtensteinu fantastycznym strzałem z dystansu wyprowadził Sandro Wieser. Goście wyrównali tuż przed przerwą. Pewnie z dziesięciu metrów piłkę w siatce rywali umieścił Gheorge Boghiu i obie ekipy musiały zadowolić się punktem.

Niespodziewanie to Mołdawia, z którą jeszcze nie tak dawno nie potrafiła wygrać kadra Waldemara Fornalika zajmuje ostatnie miejsce w grupie. Liechtenstein ma 3 punkty więcej.

Sport.RIRM

drukuj