„Do Świętego Ducha nie ściągaj kożucha, a po Świętym Duchu chodź dalej w kożuchu” – o kożuchach Jana Mieczysława Guziaka

Jan Mieczysław Guziak to bardzo pracowity i skromy człowiek, który od lat z sukcesami prowadzi w Nowym Targu firmę zajmującą się wyrobem kożuchów. Jak sam mówi – „kożuchy woli robić, niż o nich opowiadać.” Jednak nam zdradził trochę historii. W jego zakładzie znajdziemy kożuchy nowoczesne, jak i te tradycyjne. Nowotarski rzemieślnik lubi wyzwania, ponieważ od lat we współpracy z adiunktem Uniwersytetu Jagiellońskiego odzyskuje tradycyjne wzory kożuchów historycznych.

[Jestem w Kościele] Święta Bożego Ogołocenia

Kolejne święta, kolejne przygotowania, spotkanie z rodziną, łamanie opłatkiem, „Kevin sam w domu”, śpiewanie kolęd, pasterka… Rzeczy ważne i mniej ważne. Być może znowu w myśl „święta, święta i po świętach”? Nie, nie tym razem! To właśnie dziś jest moment,  żeby zadać pytania – o co tu naprawdę chodzi, co ja świętuję i czy w ogóle świętuję?

[TYLKO U NAS] Ks. J. Kraśnicki o działalności MIVA Polska: Wiara niesie ze sobą szczególną wrażliwość na potrzeby człowieka. Ludzie, którzy zachowują w sercu dar wiary, widzą w każdym potrzebującym człowieku Chrystusa

Wiara niesie ze sobą szczególną wrażliwość na potrzeby drugiej osoby. Ludzie, którzy zachowują w sercu dar wiary, widzą w potrzebującym człowieku Chrystusa. W dzisiejszych czasach chętnie się mówi o grzechach Kościoła, ale nie mówi się o tym, co Kościół dobrego robi. Nie możemy pomijać dobra, które dzieje się dzięki Kościołowi, dzięki głoszeniu Ewangelii i tym wszystkim dziełom, które Kościół prowadzi w Polsce i na świecie (…). Warto zwrócić uwagę, iż wśród misjonarzy są kandydaci na ołtarze. Wystarczy przypomnieć postać dr. Wandy Błeńskiej czy o. Mariana Żelazka SVD. Wśród misjonarzy są osoby, które wyróżniają się zarówno ogromną świętością życia, jak i charakterem dzieł. Kolejną postacią wartą zauważenia jest ks. kard. Adam Kozłowiecki. Te przykłady pokazują piękną pracę misjonarzy – mówił ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska, w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.

[TYLKO U NAS] O. S. Potoczny OCD o Bożym Narodzeniu w Rwandzie i Burundi: Boże Narodzenie jest traktowane jako dzień modlitwy. Ludzie przychodzą rano do kaplic na Eucharystię, a potem wspólnie się modlą. Do domów najczęściej wracają dopiero wieczorem

Ludzie gromadzą się na nocnych modlitwach, mimo że w Rwandzie bezpieczeństwo w nocy jest zachwiane, a jednak bardzo dużo wiernych przybywa na modlitwę. Przybywa wiele ludzi, ale może jedna czwarta jest w kościele, a reszta jest poza nim, bo się w nim nie mieszczą. To nie tylko chrześcijanie, bo poganie również przychodzą, ponieważ to jest święto dla całej parafii (…). Sam dzień Bożego Narodzenia ludzie uważają jako dzień modlitwy. Ludność przychodzi na godziny poranne, najczęściej są to: grupa św. Franciszka, grupa Eucharystyczna, grupa Serca Pana Jezusa, Legiony Maryi. Oni po Mszy świętej mają spotkania, modlitwy, odmawiają różaniec. Ludność poprzez śpiewy bawi się wspólnie, ponieważ Boże Narodzenie to wielka radość. Oni wracają do domów najczęściej dopiero wieczorem – mówił o. Sylwester Potoczny OCD, wieloletni misjonarz w Rwandzie i Burundi, w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.  

[TYLKO U NAS] Wojewoda kujawsko-pomorski M. Bogdanowicz: Dla mnie najistotniejszym elementem Świąt Bożego Narodzenia jest wymiar religijny. Staramy się z żoną uczyć nasze dzieci, by widziały wiarę swoich rodziców

Chcemy, by Święta Bożego Narodzenia umacniały w naszych dzieciach poczucie wspólnoty, miłości, zrozumienia, radości, serdecznego i życzliwego nastawienia do ludzi i do świata, by pokazywały, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze – powiedział Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski, w wywiadzie udzielonym portalowi radiomaryja.pl.

[TYLKO U NAS] O. T. Bukowski OFM o szopce Bożonarodzeniowej w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej: Kiedy Bracia Mniejsi przybyli do Kalwarii Zebrzydowskiej, zaczęli budowę szopki. Jak na franciszkanów przystało, robili wszystko, by była wyjątkowa

Bracia Mniejsi budowali szopkę w Kalwarii Zebrzydowskiej zapewne od samych początków obecności, czyli od kiedy zostali zaproszeni przez Mikołaja Zebrzydowskiego. Jak na franciszkanów przystało, skoro jest to nasza charakterystyczna rzecz, to bracia robili wszystko, żeby była ona wyjątkowa, żeby różniła się od szopek w innych kościołach. Po pewnym czasie bracia wpadli na pomysł, by nie tylko była duża, ale także by pewne elementy mogły być ruchome. Już przed wojną zakonnicy sami robili figurki, które się ruszały np. zakonnik dzwonił na dzwonku, wiatrak się kręcił – to było atrakcją – mówił o. Tarsycjusz Bukowski OFM, rzecznik prasowy Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej, w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.  

Chleb pojednania i drzewo życia – istota symboli Świąt Bożego Narodzenia w myśli Jana Pawła II

Boże Narodzenie odznacza się bogactwem symboli zakorzenionych w różnych kulturach i tradycjach. Szopka, opłatek, kolędy i choinka to nieodzowne elementy świąt w polskich domach. Na ich istotę niejednokrotnie zwracał uwagę św. Jan Paweł II. Niektóre z symboli (jako pierwszy Papież w historii) wprowadził do Watykanu.  

[TYLKO U NAS] Ks. B. Hahn: Jeśli zatrzymamy się tylko na suto zastawionym stole, światełkach, choince i prezentach, to będzie to puste świętowanie Bożego Narodzenia

Jeśli zatrzymamy się tylko na suto zastawionym stole, światełkach, choince i prezentach, to będzie to puste świętowanie Bożego Narodzenia. To tak, jakby zorganizować czyjeś urodziny, nie zapraszając najważniejszej osoby. Przesłanie Bożego Narodzenia jest bardzo czytelne: Bóg jest wierny swoim obietnicom. Daje nam Jezusa, by dokonał naszego zbawienia. Jezus, Syn Boży, staje się jednym z nas, by być bardzo bliskim każdemu człowiekowi. Przychodzi na świat w wielkim uniżeniu i pokorze, by pokazać nam, że jest miłością – zaznaczył ks. Bogdan Hahn, proboszcz parafii pw. św. Urszuli w Lubeni, w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.  

[NASZ TEMAT] Pasterka w okolicznościach przypominających stajnię betlejemską

Istotą tej Pasterki jest ogromna prostota. (…) Możemy więcej wyprosić i wspólnie pomóc przeżyć wydarzenie bliskości i doświadczenia Pana Boga w tych codziennych, normalnych warunkach, ponieważ gdzieś szukamy pierwowzoru. Chcemy przeżyć wydarzenie narodzin Pana Jezusa w warunkach zbliżonych do tych, które przeżywali Józef z Maryją – powiedział ks. Józef Krawiec, kapelan więzienny, założyciel Stowarzyszenia Pomocy Wzajemnej „Barka”.

[TYLKO U NAS] Ks. bp E. Kawa: Adwent jest dla nas szczególny, dlatego że z jednej strony czekamy na naszego Zbawiciela, ale z drugiej strony jest modlitwa i oczekiwanie na dar pokoju, którego bardzo potrzebujemy

Tegoroczny Adwent jest dla nas szczególny, dlatego że z jednej strony czekamy na naszego Zbawiciela, tak więc były modlitwy i roraty (…), ale z drugiej strony jest modlitwa i oczekiwanie na dar pokoju, którego dzisiaj bardzo potrzebujemy. Adwent był dla nas okresem podwójnego oczekiwania (…). W trakcie wojny trochę się czujemy jak Najświętsza Rodzina, która szuka miejsca w Betlejem, ale nie znalazła go w żadnej gospodzie, więc trafiła do ubogiej stajenki. Dzisiaj Ukraina jest podobna do ubogiej stajenki, gdzie brakuje światła, ciepła, a ponadto nie ma podstawowych warunków do zamieszkania – mówił ks. bp Edward Kawa, biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] A. Stawicka o Wigilii dla ubogich w Gdańsku: Najważniejsza jest obecność dla tych ludzi w pełni, przychodzimy dla nich, żeby zjeść z nimi ciepły posiłek i zaśpiewać kolędę

Najważniejsza w naszej Wigilii jest obecność dla tych ludzi w pełni, przychodzimy dla nich po to, żeby zjeść z nimi ciepły posiłek, ale również zaśpiewać kolędę – jak co roku. W tym roku rozwozimy paczki wcześniej, a na samej Wigilii spotykamy się z tymi osobami, żeby dla nich po prostu być –  powiedziała Anna Stawicka, szefowa gdańskiej wspólnoty Dominikańskie Duszpasterstwo Akademickie „Górka”, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Wicemin. M. Gróbarczyk o próbie blokady inwestycji na Odrze: Jest to wysoce szkodliwe i niebezpieczne pod kątem funkcjonowania i życia mieszkańców w dorzeczu drugiej co do wielkości rzeki w Polsce

Gdybyśmy teraz zatrzymali inwestycję na Odrze, to narazilibyśmy z jednej strony mieszkańców na ogromne niebezpieczeństwo, a z drugiej strony wszystko to, co do tej pory było zrobione – wszystkie konstrukcje hydrotechniczne – po prostu uległyby zniszczeniu. To, co obecnie się dzieje i co próbują wprowadzić Niemcy w ramach działań hamujących, jest wysoce szkodliwe i niebezpieczne pod kątem funkcjonowania życia mieszkańców w dorzeczu Odry – powiedział Marek Gróbaczyk, wiceminister infrastruktury, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.