PAP/EPA

[TYLKO U NAS] o. P. Pakuła CSsR o podróży apostolskiej papieża Franciszka do Iraku: Cały świat patrzył na tę wizytę nie tylko jako na wizytę w Iraku, ale jako na odwiedziny całego Bliskiego i Środkowego Wschodu

Warto zauważyć, że cały świat patrzył na tę wizytę nie tylko jako na wizytę w Iraku, ale jako na odwiedziny całego Bliskiego i Środkowego Wschodu, dlatego była to wizyta bardzo ważna – mówił o papieskiej pielgrzymce do Iraku o. Paweł Pakuła CSsR w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.  

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że papieska pielgrzymka nie miała na celu naprawiać podziałów w świecie muzułmańskim, lecz skupiała się na chrześcijanach.

– Chodziło o to, aby zauważono i doceniono rolę i obecność chrześcijan nie tylko w Iraku, ale na całym Bliskim i Środkowym Wschodzie, jako tych, którzy mogą służyć jako podstawy do tego, by budować lepszy świat – świat braterstwa, świat pojednania czy wzajemnego współistnienia – zauważył duchowny.

Zakonnik stwierdził, że przyniosło to skutek.

– Władze irackie ogłosiły dzień 6 marca jako Narodowy Dzień Tolerancji i Współistnienia, właśnie na pamiątkę jednego z wydarzeń, jakie miało miejsce w trakcie tejże wizyty Papieża, czyli spotkania z wielkim ajatollahem Alim as-Sistanim, które odbyło się w An-Nadżaf 6 marca – mówił o. Paweł Pakuła CSsR.

Zdaniem redemptorysty, świadczy to o ponownym włączeniu chrześcijan w proces odbudowywania pokoju na Bliskim Wschodzie, międzyludzkiej relacji, która została zachwiana przez trwające wiele dekad wojny.

– Warto zauważyć, że cały świat patrzył na tę wizytę nie tylko jako na wizytę w Iraku, ale jako na odwiedziny całego Bliskiego i Środkowego Wschodu, dlatego była to wizyta bardzo ważna – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Duchowny wskazał także, że pielgrzymka, a zwłaszcza kończąca ją Msza święta w Irbilu, stanowiła przedsmak powrotu do normalności.

– Myślę, że to są gesty i wydarzenia, które pomagają ukierunkować myślenie i zdać sobie sprawę, że musimy wracać do normalności – zaznaczył zakonnik.

O. Paweł Pakuła CSsR zwrócił uwagę na przesłanie płynące z pielgrzymki, widoczne nawet w programie tej podróży apostolskiej – że warto jest odbudowywać nie tylko to, co zostało fizycznie zniszczone, ale także serca, by dawać świadectwo wiary.

– Warto zwrócić uwagę na niesamowite świadectwo jednej z matek, dane w katedrze w Karakoszu, która opowiadała, jak w jednej chwili straciła całą rodzinę, wszystkie swoje dzieci. Pomimo tak wielkiego bólu, pomimo tego cierpienia, w słowach jej świadectwa padło wyzwanie, które podjęła ona, aby z Chrystusem patrzeć na to wydarzenie, aby Miłosierdziem Bożym spojrzeć na tych, którzy tego dokonali i modlić się za tych ludzi – podkreślał gość „Aktualności dnia”.

Redemptorysta przytoczył też najważniejsze – jego zdaniem – słowa, jakie wypowiedział papież Franciszek podczas pielgrzymki do Iraku.

– Myślę, że jeżeli chodzi o chrześcijan, duże wrażenie wywarła homilia, która była wypowiedziana podczas Mszy świętej w katedrze św. Józefa w Bagdadzie, którą to Mszę sprawował w rycie chaldejskim. Odwołując się do ośmiu błogosławieństw, Papież ukazał niełatwą drogę ośmiu błogosławieństw, która dla wielu ludzi jest niemożliwa do podjęcia ze względu na skalę wymagań, jakie one stawiają. Z jednej strony uświadomił chrześcijanom z Iraku, że idą oni tą drogą, że ich płacz, ubóstwo, którego doświadczyli czy rany, które stały się ich udziałem, mają zawsze odpowiedź w Bogu, który składa im obietnicę. Silna wiara, patrzenie z perspektywy życia wiecznego – bo przecież tutaj na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami – to przesłanie bardzo mocne i przesłanie, które daje odpowiedź na sytuację, jaka zaistniała – mówił duchowny.

Całość rozmowy z o. Pawłem Pakułą CSsR w „Aktualnościach dnia” jest dostępna [tutaj]

 

radiomaryja.pl

drukuj