Wpisy

[Jestem w Kościele] 10 lat Amoris laetitia. Czas na zmiany

Mija 10 lat od wydania adhortacji „Amoris laetitia”, jednego z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów pontyfikatu papieża Franciszka. Otworzył on drogę do Komunii osobom rozwiedzionym żyjącym w związkach niesakramentalnych. Z okazji tej rocznicy Ojciec Święty Leon XIV skierował okolicznościowe przesłanie, w którym choć nie szczędził komplementów względem dokumentu swojego poprzednika, to jednak nie odniósł się do rewolucyjnych fragmentów adhortacji. Najciekawsze jednak jest to, że papież zwołał na październik spotkanie przewodniczących Konferencji Episkopatów z całego świata, aby zastanowić się jak dziś głosić rodzinom Ewangelię.

Red. G. Górny: Papież Franciszek żyje, a Leon XIV nie istnieje? Według sztucznej inteligencji tak właśnie jest

Na mojej liście najważniejszych wydarzeń w Kościele katolickim w 2025 roku była śmierć Franciszka oraz wybór Leona XIV. Chat GPT stwierdził jednak, że byłyby to najważniejsze wydarzenia, gdyby miały w ogóle miejsce. Sztuczna inteligencja przyznała, że może się mylić np. w kwestiach interpretacji, ale nie w kwestii, czy Papież Franciszek żyje, bo to nie jest kwestia opinii, lecz twardych danych historyczno-faktycznych. Doceniam stanowczość i konsekwencję systemu. Tym, którzy wierzą sztucznej inteligencji, życzę natomiast wszystkiego najlepszego w nowym roku – powiedział red. Grzegorz Górny, pisarz i publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

[PODSUMOWANIE] Pogrzeb papieża Franciszka

W Bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie do grobu złożona została trumna z ciałem papieża Franciszka, który zmarł w poniedziałek w wieku 88 lat. W uroczystościach pogrzebowych Ojca Świętego udział bierze 160 delegacji i kilkudziesięciu przywódców, wśród nich prezydent USA, Donald Trump, i przywódca ojczyzny Papieża – Argentyny, Javier Milei. Obecny jest też prezydent RP, Andrzej Duda.

Chrześcijanie różnych wyznań pożegnali papieża Franciszka

W uroczystościach pogrzebowych papieża Franciszka na Placu Świętego Piotra wzięło udział wiele reprezentacji Kościołów chrześcijańskich z całego świata. Obecność liderów różnych wyznań odzwierciedla ekumeniczne zaangażowanie Papieża, który dążył do zbliżenia między wspólnotami wyznawców Chrystusa.

„Nasz Dziennik”: żegnamy Ojca Świętego Franciszka

Dał nam się poznać jako pasterz czuły na cierpienie powierzonych Mu wiernych, przyjaciel ubogich i orędownik pokoju na świecie. Papież Franciszek spocznie w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej. Żegnają go kardynałowie, arcybiskupi i biskupi, duchowieństwo, głowy państw i pielgrzymi z całego świata. To właśnie wierni przez minione dwanaście lat pontyfikatu najbardziej doświadczali Jego troskliwej opieki i pochylania się nad potrzebującymi, ofiarami biedy i wojen.

Ks. abp Marek Jędraszewski w kościele św. Stanisława BM w Rzymie: Prosimy, by Pan jak najszybciej wziął papieża Franciszka do siebie na wieczność całą

Wspominając jego pontyfikat, prosząc Boga o miłosierdzie dla niego, prosimy, by Pan jak najszybciej wziął go do grona błogosławionych i świętych, wziął go do siebie na wieczność całą – mówił ks. abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. sprawowanej w intencji śp. Ojca Świętego Franciszka w kościele św. Stanisława BM w Rzymie.

Pasterz Kościoła żegnany przez ubogich i przywódców państw

Wierni na Placu Świętego Piotra pożegnają Biskupa Rzymu w sobotę 26 kwietnia podczas uroczystej Mszy św., która rozpocznie się o godzinie 10. Papież zostanie pochowany zgodnie z nowymi przepisami, które sam zatwierdził w kwietniu ubiegłego roku. Nowe obrzędy mają uwydatnić, że pogrzeb Biskupa Rzymu jest pogrzebem pasterza i ucznia Chrystusa, a nie możnego tego świata.

Dziękują za pontyfikat Ojca Świętego

Papież Franciszek to wielki człowiek. Dla niego bardzo liczył się przede wszystkim człowiek – wskazali pielgrzymi z diecezji siedleckiej. Ich wizyta – pierwotnie związana z Rokiem Jubileuszowym – zbiegła się z uroczystościami żałobnymi po śmierci Ojca Świętego. Nawiedzając Bazylikę Świętego Piotra w ostatnich dniach mówili o doniosłym momencie, ale także o smutku – bo odszedł „ojciec”.