fot. pl.wikipedia.org

Zmiany w ustawie antyterrorystycznej

W Sejmie odbędzie się dziś pierwsze czytanie rządowego projektu tzw. ustawy antyterrorystycznej. Sprzeciw wobec wprowadzenia tego punktu do porządku obrad zgłosiły kluby Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, jednak większość posłów opowiedziała się za zmianami. Politycy opozycji podkreślają, że ustawa ogranicza nasze wolności. 

Ustawa antyterrorystyczna została przygotowana w odpowiedzi na wzrost zagrożenia terrorystycznego na świecie. Jej podstawowym celem ma być podniesienie efektywności działania polskiego systemu antyterrorystycznego. Jest to szczególnie istotne ze względu na dwa ważne wydarzenia, które odbędą się w tym roku w Polsce: Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO w Warszawie.

Poseł Marek Suski, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że ta zmiana była wyczekiwana. Przyznaje, że nigdy do końca nie da się wyeliminować ryzyka terrorystycznego.

– Nigdzie na świecie nie wymyślono takiej ustawy, która by w stu procentach gwarantowała bezpieczeństwo. To jest oczywiście zawsze narzędzie, ale nawet doskonałe narzędzie do walki z przestępczością nie eliminuje jej do końca. To jest oczywiście zmiana potrzebna, która da większe możliwości kontroli środowisk podejrzanych o możliwość udziału w terroryzmie – wyjaśnia Marek Suski.

Zgodnie z projektem, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego będzie odpowiedzialny za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym i głównym koordynatorem polityki antyterrorystycznej. Minister spraw wewnętrznych i administracji będzie odpowiadał za przygotowanie do zdarzeń o charakterze terrorystycznym, reagowanie w przypadku wystąpienia takich zdarzeń oraz odtwarzanie zasobów przeznaczonych do reagowania na nie.

RIRM

drukuj