PAP/Radek Pietruszka

Wiceszef Komisji Europejskiej ponownie w Polsce

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans po raz kolejny w Polsce. Teraz włączył się w kampanię kandydata Koalicji Europejskiej Włodzimierza Cimoszewicza. Przestrzegł Polaków, że jeśli dokonają złych wyborów, mogą sprawić, że Polska nie będzie wiodącym krajem we Wspólnocie.

Wiceprzewodniczący Timmermans przyjechał do Polski, by wziąć udział w debacie na temat przyszłości Unii Europejskiej, którą zorganizował Sojusz Lewicy Demokratycznej.

– O ile Donald Tusk przede wszystkim rozmawia z politykami, środowiskami zbliżonymi PO, to mamy do czynienia z klasycznym podziałem obowiązków, bo przewodniczący Timmermans rozmawia z dzisiejszymi socjaldemokratami, a wczorajszymi komunistami – wskazuje dr Aleksander Kozicki.

Timmermans dyskutował z kandydatem Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego wywodzącym się SLD – Włodzimierzem Cimoszewiczem oraz byłym prezydentem Polski Aleksandrem Kwaśniewskim.

– Ja popieram Koalicję Europejską. Cieszę się, że powstała, bo to był trudny proces i cieszę się, że mam kandydata, na którego z czystym sumieniem oddam głos. To jest Włodzimierz Cimoszewicz – zaznacza Aleksander Kwaśniewski.

Były premier Cimoszewicz kandyduje z list Koalicji Europejskiej wspólnie z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Partii Zielonych oraz PSL-u. Kandydaci SLD, którzy zdobędą mandaty, mają zasilić frakcję Europejskich Socjalistów i Demokratów, do której należy Timmermans. Z kolei ich koledzy z list wyborczych Koalicji będą w Europejskiej Partii Ludowej.

– Polityka europejska nie zna takich przypadków, żeby tak różne siły polityczne jednoczyły się razem – podkreśla europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

Timmermans chwalił Polskę za to, co udało się jej osiągnąć w ciągu 15 lat członkostwa w Unii Europejskiej. Przestrzegł jednak, że to sami Polacy mogą stanąć na drodze do pełnienia przez Polskę roli państwa wiodącego we Wspólnocie.

– To jest wasz wybór, jaką pozycję zajmie Polska w Europie. Mogę doradzić Polakom, żeby wybrali kierunek proeuropejski. Żeby był to wybór dobry, żeby był to wybór zgodny z zasadami, które stosują wszystkie państwa członkowskie oraz zgodnie z tym, co Komisja Europejska chciałaby, żeby Polski rząd wdrożył – mówi Frans Timmermans.

Według dziennika „Rzeczpospolita”, Timmermans w ubiegłym roku zablokował

działania przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean Claude-Junckera, który chciał się porozumieć z władzami w Warszawie ws. procedury z artykułu 7.

– Jego wsparcie dla lewicy w postaci Wiosny Biedronia, czy też SLD, czy samego Cimoszewicza jasno wskazuje, że nie był obiektywny w swoich poczynaniach, ale po prostu uwarunkowany ideologicznie i partyjnie – mówi prof. Mieczysław Ryba.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk przypomina, kto stał za rozpoczęciem działań Komisji wobec Polski.

Ojcem chrzestnym rozpoczęcia procedury z art. 7 wobec Polski jest przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk – zaznacza Zbigniew Kuźmiuk.

Timmermans, podobnie jak lider Wiosny Robert Biedroń, postuluje, aby Polska zrezygnowała całkowicie z węgla. Unijny urzędnik mówił o tym po spotkaniu ze związkowcami z OPZZ.

– Unia Europejska powinna opracować dobry i mocny plan, aby pomóc szczególnie Polsce i Słowacji w odejściu od węgla – wskazuje Timmermans.

– Timmermans to jest ideolog, lobby homoseksualne go popiera i prawica jest mu nie na rękę, jak tym wszystkim rewolucjonistom na Zachodzie Europy – mówi prof. Ryba.

Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość pyta, kto sfinansował wykład Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim. Według polityków partii rządzącej wypełniał on znamiona kampanii wyborczej. A ta – zgodnie z polskim prawem – nie może być finansowana ze środków pochodzących z zagranicy. Takimi dysponuje fundacja wydająca kwartalnik „Liberte”, która zorganizowała wykład Tuska – wskazuje wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

– Kto zapłacił za ten seans nienawiści, kto zapłacił za to, by można było atakować Kościół, żeby można było atakować ludzi wierzących – mówi Beata Mazurek.  

Donald Tusk mógł też złamać prawo unijne.

Prowadzenie kampanii wyborczej w kraju członkowskim jest sprzeczne z duchem art. 15.6  TUE, który zakazuje wprost przewodniczącemu Rady udziału i pełnienia ról publicznych – podkreśla Jacek Saryusz-Wolski.

We wtorek Donald Tusk ma wygłosić kolejny wykład. Tym razem na uniwersytecie w Poznaniu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj