W Syrii od 10 lat trwa wojna domowa

10 lat temu wybuchły protesty w Syrii. Był to ostatni kraj, do którego dotarła Arabska Wiosna Ludów. Mijająca dekada to nieustannie przelewana krew, ubóstwo, przesiadlenia i rozpacz niewinnych ludzi.

Mohammed Abu Rdan – dziesięciolatek urodzony w Aleppo. W życiu nie poznał niczego oprócz konfliktu. Mieszka w obozie dla przesiedleńców. Po chorobie ojca stał się głównym żywicielem rodziny.

– Codziennie wstaję o 6.00 rano, żeby jechać. Czasem zatrzymuje się samochód, by nas odebrać, a czasem nie. Codziennie chodzimy pieszo. Pracujemy cały dzień od rana do zachodu słońca. Wracamy do domu, jemy i kładziemy się do snu – opowiada Mohammed Abu Rdan.

Wojna domowa w Syrii trwa od 10 lat. Protesty w ramach Arabskiej Wiosny Ludów usiłowały obalić reżim prezydenta Baszszara al-Asada. 5 mln 600 tys. Syryjczyków musiało opuścić kraj. 6 mln 700 tys. przesiedliło się do innych części Syrii – wskazuje Dorota Zadroga z Polskiej Misji Medycznej.

– W trakcie trwającego od 10 lat konfliktu prawie 12 mln Syryjczyków zostało pozbawionych dachu nad głową i zmuszonych do zamieszkania w obozach dla uchodźców. Około miliona Syryjczyków straciło kończyny w wyniku działań zbrojnych – mówi Dorota Zadroga.

Ci, którzy są w stanie – jak dziesięcioletni Mohammad – starają się utrzymać przy życiu pracując. Nie mogą jednak liczyć na godziwą zapłatę. Przez ostatnie 10 lat PKB w Syrii spadło o 75 procent – mówi dyrektor polskiej sekcji Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ks. prof. Waldemar Cisło.

– Żeby utrzymać pięcioosobową rodzinę, potrzeba ok. 200 dolarów. Pensje dzisiaj, jeżeli w ogóle ktoś ma prace (w takich miastach, jak Allepo, jest 80-90 proc. bezrobocia) wynoszą około 4 dolarów – informuje ks. prof. Waldemar Cisło. [czytaj więcej] 

Problemów w Syrii jest więcej. Kraj mocno dotknęła pandemia koronawirusa, a pula szczepień jest ograniczona. Jednak problemy w syryjskiej służbie zdrowia nie są tylko związane z COVID-19.

– Od kwietnia 2019 r. więcej niż 60 ośrodków zdrowia zostało zniszczonych w wyniku walk. Panuje niedostatek w sprzęcie medycznym i lekach, ale też w służbie medycznej. Stan opieki zdrowotnej i zdrowia uchodźców jest marny – zaznacza lekarz pracujący w szpitalu w Idlib, Abdullah Sharaf Aldeen.

Mimo, że krwawy konflikt w Syrii trwa już od dekady, to zrodziła się wobec niego pewna obojętność. Media oswajają nas z widokiem martwych ludzi i rozlewem krwi przez to, że taki obraz najlepiej się sprzedaje – mówi medioznawca, dr Wojciech Wciseł.

– Telewidzowie, słuchacze, internauci co raz mniej są dzisiaj wrażliwi na krzywdę, na potrzeby innych czy zwyczajnie na osoby, które cierpią w wyniku konfliktów zbrojnych – zauważa dr Wojciech Wciseł.

O dialog, złożenie broni i odbudowę w Syrii apelował w niedzielę Ojciec Święty Franciszek.

– Módlmy się, by wielkie cierpienie w umiłowanej i umęczonej Syrii nie zostało zapomniane i by nasza solidarność ożywiła nadzieję – mówił papież Franciszek.

Nadzieję, której tak bardzo potrzebują dziś Syryjczycy.

TV Trwam News

drukuj