W Sejmie o projekcie dot. mniejszości etnicznych

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Zakłada on dopisanie do obecnej listy czterech mniejszości etnicznych – karaimskiej, łemkowskiej, romskiej i tatarskiej – piątej, śląskiej.

Wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożyły w piątek kluby PSL i Kukiz’15. Zamiar głosowania za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisjach zapowiedzieli przedstawiciele PiS, PO oraz Nowoczesnej.

Wspierany m.in. przez Ruch Autonomii Śląska obywatelski projekt trafił do Sejmu w lipcu 2014 r.; w październiku 2014 r. odbyło się pierwsze czytanie projektu w Sejmie. W ub.r. projekt dwukrotnie był odsyłany do podkomisji. Ponieważ w poprzedniej kadencji Sejmu nie wyczerpano związanej z nim procedury, w obecnej jako obywatelski rozpatrywany jest od nowa.

Przyjęcie projektu umożliwiłoby m.in. uznanie śląskiego za język regionalny, co od dawna postuluje RAŚ oraz część górnośląskich środowisk. O wynikających z projektu korzyściach dla regionu i kraju wiążących się z edukowaniem młodych pokoleń mówił m.in. w piątek w Sejmie przedstawiciel inicjatywy obywatelskiej, lider RAŚ Jerzy Gorzelik.

W wystąpieniach klubowych reprezentujący PiS poseł Szymon Giżyński krytykował założenia projektu i jego uzasadnienie, zaznaczył jednak, że jego ugrupowanie „szanując prawo każdego komitetu obywatelskiego do wyczerpania procedury sejmowej skieruje projekt do komisji mniejszości narodowych, komisji kultury i komisji spraw wewnętrznych”.

Inicjatorem obywatelskiego projektu była Rada Górnośląska zrzeszająca 11 śląskich organizacji i stowarzyszeń, m.in. Ruch Autonomii Śląska, Związek Górnośląski i Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej. Inicjatywę wsparli europoseł Marek Plura (PO), b. poseł Piotr Chmielowski (SLD) i b. senator Kazimierz Kutz (niezrz.).

Obywatelski projekt przewiduje dopisanie do obecnej listy czterech mniejszości etnicznych – karaimskiej, łemkowskiej, romskiej i tatarskiej, piątej – śląskiej. Podczas trwającej wiosną 2014 r. zbiórki podpisów poparło go 140 tys. osób.

Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk w trakcie debaty mówiła, że projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym jest polityczny.

– Mam prośbę: proszę nie siać separatyzmu i nie kłócić Ślązaków, nie wprowadzać zamętu, ponieważ nie można straszyć Ślązaków, a to państwo robicie. Mówicie, że ktoś chce im zakazać mowy śląskiej, a jest to nieprawda. Jest to projekt polityczny, który chcecie wkomponować Rzeczpospolitą i Ślązaków czy Polaków, którzy myślą o Śląsku jako o Polsce, tożsamości narodowej. Chcecie wbić ich w konflikt polityczny, który nie ma nic wspólnego z dobrymi intencjami, bo ustawa, którą pan reprezentuje i projekt, absolutnie do dobrych intencji – w stosunku do Rzeczpospolitej – nie należy – podkreśliła poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Wejście projektowanej nowelizacji w życie dałoby mowie śląskiej podobne prawa, jakie wynikałyby z nadania jej statusu języka regionalnego. Zapewniłaby też fundusze m.in. na śląską edukację regionalną, działalność kulturalną i artystyczną, tworzenie śląskich programów telewizyjnych i audycji radiowych oraz ochronę miejsc związanych ze śląską kulturą.

PAP/RIRM

drukuj