fot. Monika Bilska

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat stanu praworządności w Polsce

Kolejna dyskusja w Parlamencie Europejskim w tym roku odbyła się po uchwaleniu przez polski parlament ustawy dotyczącej dyscyplinowania sędziów.

Na sali kilkudziesięciu europosłów podczas debaty w sprawie naszej ojczyzny usłyszało m.in. to, że rada informowana jest regularnie o tym, co dzieje się w Polsce, a Komisja Europejska jest strażniczką traktatów.

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu rozpatrywano sprawę praworządności w Polsce rozumianej przez europosłów po raz kolejny w różny sposób – mówił były przewodniczący Parlamentu Europejskiego deputowany Ryszard Czarnecki.

– To była już jedenasta debata o Polsce w Parlamencie Europejskim. Jest to już nudne, stąd bardzo mała frekwencja i pusta sala plenarna europarlamentu. Naszych interesów dzielnie broniła premier Beata Szydło – zaznaczył Ryszard Czarnecki.

Beata Szydło podczas swojego wystąpienia podkreśliła, że dzisiejsza debata ma niestety wymiar polityczny. Jej wypowiedź spotkała się z uznaniem posłów do Parlamentu Europejskiego wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości.

Podczas tej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego nie zostanie przyjęta rezolucja w sprawie Polski, ale Komisja Europejska liczy na kontynuacje dialogu z polskimi władzami.

Dawid Nahajowski, Strasburg/RIRM/TV Trwam News

drukuj