fot. youtube.com

W. Gadowski: Usunąć krzyż z pomnika św. Jana Pawła II, to jakby chcieć obciąć głowę Europie

Stowarzyszenie wolnomyślicieli ma bardzo wiele przeciwko krzyżowi, który stoi w Ploermel, ale nie ma nic przeciwko temu, żeby w okolicy budować nowe meczety – podkreślał we wtorkowym „Komentarzu Tygodnia” redaktor Witold Gadowski. Dziennikarz poruszył także aktualne kwestie dot. „dzikiej reprywatyzacji” i Krajowej Rady Sądownictwa.

25 października francuska Rada Stanu zdecydowała o usunięciu krzyża z pomnika św. Jana Pawła II znajdującego się w Bretanii. Do tej pory 26 tys. osób popisało się pod petycją w obronie najważniejszego katolickiego symbolu wiary [czytaj więcej].

– Stowarzyszenie wolnomyślicieli ma bardzo wiele przeciwko krzyżowi, który stoi w Ploermel od 2006 r. i jest integralną częścią pomnika Jana Pawła II, ale nie ma nic przeciwko temu, żeby w okolicy budować nowe meczety. To stowarzyszenie jest uczulone jedynie na symbole katolickie, a szczególnie krzyż. Coś nam to przypomina – walki o krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Drodzy wolnomyśliciele, jeżeli nie chcecie krzyża (…) w przestrzeni publicznej, to zaręczam wam, że wasze dzieci, a wnuki już na pewno, będą trzaskać czołami w asfalt modląc się w rycie zupełnie innej religii – komentował sytuację dziennikarz.

Witold Gadowski zwrócił też uwagę na incydent, który wydarzył się w katolickiej świątyni w Brukseli. 28 października w katedrze św. Michała i Guduli miała miejsce uroczystość 500. rocznicy rozpoczęcia działalności przez Marcina Lutra.

– Ta protestancka uroczystość odbywała się w katolickiej katedrze. Uczestniczył w niej kard. Josef de Kesel. Kiedy grupa młodych katolików w proteście przeciwko profanacji katolickiej świątyni przez protestantów rozpoczęła odmawianie różańca – administracja katedry wezwała policję i katolicy zostali wyprowadzeni z katolickiego kościoła – mówił redaktor.

Dziennikarz odniósł się również do przesłuchania Mirosława Kochalskiego, byłego sekretarza m.st. Warszawy przed komisją weryfikacyjną.

– Pan Kochalski, który przez chwilę pełnił urząd komisarza Warszawy, uczestniczył wraz z dwoma dyrektorami w prywatyzacji 200 nieruchomości (…). Po tym wszystkim pan Kochalski zasiadał w zarządzie Ciechu, a teraz zasiada w zarządzie Orlenu. Kiedyś drogę do kariery torowała mu pani Jakubiak. Torowała skutecznie, bo z SLD przeniósł się do PiS-u – powiedział autor „Komentarza Tygodnia”.

Witold Gadowski mówił ponadto o decyzji Krajowej Rady Sądownictwa, która odrzuciła 265 kandydatów na asesorów sądowych zaproponowanych przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

– Z jakiego powodu (zdecydowano o odrzuceniu – red.)? „Niedomogów konstytucyjnych”, jak stwierdzili oględnie przedstawiciele KRS-u, np. nieposiadania badań medycznych, a może złego ubioru? Nie znamy jeszcze przyczyn, dla których formalnie odrzucono, praktycznie wszyscy wiemy o co chodzi. KRS staje się już sformalizowaną partią polityczną, która przystąpiła do walki z legalnym rządem (…). Sądy, które powinny służyć państwu, zbuntowały się przeciwko państwu i stoją na czele rewolty (…). KRS łamie wszystkie zasady spisane przez Monteskiusza (…). Nie wolno dopuścić do tego, aby jedna korporacja opanowała cały zawód sędziowski, nie należy dopuścić do tego, aby sędziowie sprawowali zbyt długo ten zawód, a sędziowie powinni być wybierani przez lud i oceniani przez lud – zaznaczył dziennikarz. 

RIRM

drukuj