W. Gadowski: „Korporacja Geremka” w rozkwicie

W programie „Komentarz Tygodnia” redaktor Witold Gadowski skrytykował polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych za to, iż zatrudnia do polskich ambasad ludzi z tzw. „Korporacji Geremka”, tj. Waldemara Dubaniowskiego. Publicysta wskazał również, że Arabia Saudyjska ma coraz większe wpływy na terenie Polski.

Witold Gadowski negatywnie odniósł się do ustanowienia Waldemara Dubaniowskiego ambasadorem w Tajlandii, Mjanmie, Laosie i Kambodży.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych to bardzo szczególna instytucja. Waldemar Dubaniowski to były sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, działacz postkomunistyczny urodzony w roku 1964, więc podziałał trochę, jako komunistyczny bolszewik, następnie prezes Polskiego Związku Tenisowego, kiedy Aleksander Kwaśniewski grywał w tenisa z Władimirem Ałganowem, członek KRRiT, naraz okazuje się, że jest świetnym ambasadorem i Witold Waszczykowski z PiS-em robi Dubaniowskiego ambasadorem w kilku krajach azjatyckich. Jak to się dzieje? „Korporacja Geremka” w rozkwicie – podkreślił publicysta.

Mogą się zmieniać sztandary, ekipy rządowe, idee, które są upowszechniane w mediach, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest nie do ruszenia – dodał.

Ktokolwiek chciałby ruszyć MSZ to nic z nim nie zrobi, bo ono jak leżało, tak leży. Nawet na kolana się nie da rzucić, bo leży. Jeżeli minister Waszczykowski nie zrobi porządku w swoim ministerstwie, to będziemy mieli coraz więcej takich dziwnych zaskoczeń – wskazał redaktor Gadowski.

„Korporacja Geremka” to jest bardzo eufemistyczne określenie – powiedział w programie „Komentarz Tygodnia” publicysta.

Uważam, że siedzą tam starzy bolszewicy, od 1945 r. niezmiennie te same rody przywiezione przez Sowietów. Teraz jest tam trzecie i czwarte pokolenie tych bolszewików, którzy w międzyczasie pozmieniali nazwiska, postroili się w inne piórka i trwają nadal – wskazał.

Witold Gadowski skrytykował szkolenie w Polsce pilotów z Arabii Saudyjskiej.

W Dęblinie szkoleni są oficerowie lotnictwa saudyjskiego, a na dawnej Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu studiują żołnierze Arabii Saudyjskiej. Gdyby nie to, że Arabia Saudyjska jest w tej chwili zaangażowana w bardzo okrutną wojnę w Jemenie, gdzie piloci saudyjscy zrzucają bomby na ludność cywilną, o czym wszyscy milczą, to może bym się nie bulwersował. Gdyby nie to, że chrześcijaństwo, a katolicyzm szczególnie, zakazane jest w Arabii Saudyjskiej i liczba kościołów jest tam równa zero, to też bym się nie bulwersował – podkreślił dziennikarz.

Niedawno na warszawskiej Ochocie wybudowano za pieniądze z Arabii Saudyjskiej meczet. Stoi on na pozostałościach po dawnej Reducie Ordona – zaznaczył.

Na Reducie Ordona, tak opiewanej przez Adama Mickiewicza, zbudowali nam meczet. Jest to już drugi meczet w Warszawie, kolejny stoi w Gdańsku, a kilka domów modlitwy w innych miejscowościach. Wszędzie sponsoruje to Arabia Saudyjska, a kościołów tam zero. Dlaczego nasza dyplomacja i nasz minister spraw zagranicznych nie wymaga, aby za każdy meczet zbudowany w Polsce, budowany był jeden kościół katolicki w Arabii Saudyjskiej? Tam są wyznawcy Chrystusa, ale muszą się ukrywać. Cisza po stronie MSZ – podkreślił Witold Gadowski.

RIRM

drukuj