fot. youtube.pl

W. Gadowski: Wyjaśnienie morderstwa Jaroszewiczów może pociągnąć lawinę odkrywania tajemnic innych mordów w PRL

Przy okazji powrotu sprawy zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów będziemy mogli więcej opowiedzieć, czym naprawdę był PRL – podkreślił red. Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia”. Dziennikarz odniósł się również do polskich badań naukowych, w które inwestowane są publiczne pieniądze.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w środę, że w toku prowadzenia śledztwa na terenie Małopolski natrafiono na dwie osoby, które były współsprawcami zamordowania małżeństwa Piotra i Alicji Jaroszewiczów [czytaj więcej]. 

Do zbrodni doszło w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w Warszawie. Piotr Jaroszewicz był przez śmiercią torturowany przez kilka godzin: przybito mu stopy do podłogi, wkręcano korkociąg pod żebra, przypalano na nim papierosy, próbowano wyrwać język. Zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów jest pierwszą z szeregu tajemniczych, niewyjaśnionych do dziś spraw morderstw politycznych w dziejach III RP – podkreślił Witold Gadowski.

– Być może wyjaśnienie tego pierwszego morderstwa pociągnie za sobą lawinę odkrywania tajemnic innych mordów, aż do tajemniczej śmierci wicepremiera Andrzeja Leppera. W ten sposób będziemy mogli lepiej zrozumieć, jak funkcjonował post-PRL zwany, dla lepszej kosmetyki, III RP (…). Może przy okazji powrotu sprawy zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów będziemy mogli więcej opowiedzieć, czym naprawdę był PRL – zwrócił uwagę publicysta.

Dziennikarz udostępnił w „Komentarzu Tygodnia” niepublikowaną dotąd wypowiedź Czesława Kiszczaka, wysokiej rangi funkcjonariusza PRL, w której tłumaczy on gangsterski mechanizm działania władzy komunistycznej w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Dobrze, żeby znać prawdę o funkcjonowaniu PRL, kiedy zaczynamy dyskusję nt. degradacji i odbierania emerytur byłym esbekom – wskazał redaktor.

„Tyle kradliśmy na Zachodzie technologii, która potem była wdrażana w naszym przemyśle. Znaleźliśmy szereg ludzi, którzy byli dobrze widziani i u nas, i na Zachodzie. Poprzez nich załatwiało się różnego rodzaju ciemne interesy. Oni kupowali pod jakąś tam firmą turecką, grecką, andorską, szwajcarską. Niby to jechało do Szwajcarii, do Andory, do Turcji, ale po drodze gdzieś tam błądziło, na wagonach zmieniały się naklejki i pięć wagonów zamiast do Turcji, poszło na północ, do Polski” – słyszymy w nagraniu słowa Czesława Kiszczaka.

Pozostając w temacie tajemniczych działań zmierzających do wyeliminowania „niewygodnych” osób, Witold Gadowski odniósł się do próby zabójstwa przewerbowanego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i tego, jak „walczą poważne państwa posiadające poważne służby specjalne”.

– Brytyjczycy ogłaszają, że są w stanie zawiesić stosunki dyplomatyczne z Rosją, ponieważ na terenie Wielkiej Brytanii został zatruty Skripal przez – jak twierdzą Brytyjczycy – agenta rosyjskiego FSB. Mamy też narrację rosyjskich mediów: Brytyjczycy przygotowali prowokację mającą na celu zohydzenie mistrzostw świata w piłce nożnej, które niedługo mają rozpocząć się w Rosji; sami zatruli Skripala i teraz zrzucają na nas winę (…). Służby specjalne państw poważnych zajmują się „mokrą robotą”. Agenci zabijają na zlecenie służb amerykańskich, izraelskich, francuskich, brytyjskich, niemieckich, chińskich, rosyjskich, irańskich – powiedział publicysta.

Dziennikarz poruszył także kwestię polskich badań naukowych, w które obecnie inwestowane są publiczne pieniądze.

– Nasze uniwersytety są na podrzędnych miejscach, nasza nauka nie jest zauważalna, przynajmniej w głównych dziedzinach. To się ma zmienić, mamy stawiać na innowacyjność, inwestycje w naukę (…). W jakąż to naukę się inwestuje? W co rząd obecnie inwestuje? Bardzo duże pieniądze zostały zainwestowane w badania pt. „Jedzenie drożdżówki jako problem społeczny. Etnograficzne badania nad problemem otyłości” (…). Na to przeznacza się ogromne pieniądze i na pewno zostanie to docenione na naukowej arenie międzynarodowej (…). Są jeszcze lepsze rzeczy, np. dr hab. Bilewicz będzie przerabiał 2 mln zł na badanie mowy pogardy. Dr Bilewicz występuje w muzeum POLIN i opowiada o tym, jak przemysł pogardy rozwijał się w Polsce przeciwko Żydom. Na pewno od tego wzrosną wszelkie notowania polskiej nauki – ironizował Witold Gadowski.

Całość „Komentarza Tygodnia” red. Gadowskiego można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj