fot. pixabay.com

PiS domaga się wyjaśnienia afery dot. wycieku danych medycznych Polaków

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podkreślili, że rząd powinien wyjaśnić wszystkie okoliczności wycieku danych medycznych Polaków. Skrytykowali też władzę za niewystarczające działania, które nie zabezpieczyły danych obywateli oraz za zbyt szybkie wykluczenie udziału zagranicznych służb w cyberataku.

W środę wicepremier, minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski, potwierdził, że doszło do gigantycznego wycieku danych medycznych blisko 19 mln osób z prywatnej firmy obsługującej lekarzy i systemy informatyczne szpitali. Poseł PiS, Radosław Fogiel, powiedział na konferencji przed Ministerstwem Cyfryzacji, że słaba reakcja władz świadczy o braku kompetencji.

–  Na przykładzie tego, co się wydarzyło, czyli wycieku danych, widzimy kompletny brak kompetencji na kilku polach. Chcę powiedzieć bardzo jasno: wyciek danych, atak hakerski czy atak przeprowadzony z innego ośrodka nie jest winą rządu, tu chodzi o zewnętrzną firmę. Ale wszystko, co dzieje się od tego momentu, a w zasadzie wszystko, co się nie dzieje, to jest już odpowiedzialność rządu, ministra cyfryzacji i premiera Donalda Tuska. A niestety lista zarzutów, lista pytań i lista wątpliwości ciągle się wydłużają – zaznaczył polityk.

W środę w związku z wyciekiem danych rządzący zwołali posiedzenie połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa. Zapadła decyzja o przeniesieniu danych na stronę bezpiecznedane.gov.pl, gdzie każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły. Na ten moment dane nie zostały jeszcze przeniesione do bazy serwisu i nie są dostępne.

RIRM

drukuj