gadowskiwitold.pl

W. Gadowski: Jest duży odsetek w kręgach elit (…), który życzy Polsce jak najgorzej

Ci, którzy nie chcą niepodległości Polski, nie zasługują chyba na miano patriotów? No bo patriotów czego? Patriotów Unii Europejskiej, patriotów niemieckich? Warto by się nad tym zastanowić, bo to zaczyna być drażniące, że jest duży odsetek w kręgach elit (…), który życzy Polsce jak najgorzej. (…) Ci, którzy działają w myśl strategii „im gorzej, tym lepiej”, nie zasługują jednak na podawanie polskich rąk – mówił w swoim „Komentarzu tygodnia” red. Witold Gadowski.

Witold Gadowski udał się z wizytą do Nowego Jorku, gdzie odwiedził m.in. Dom Weterana Polskiego w Nowym Jorku. W tym kontekście zwrócił uwagę na wkład Polonii amerykańskiej na rzecz niepodległości.

– Pytanie do ministra kultury, to pytanie do prezesa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej: czy powstał choć jeden film o tym wielkim wysiłku Polaków, o tych wielkich wyrzeczeniach? Gdyby podobny wysiłek dotyczył chociażby społeczności żydowskiej, gdyby tylu ludzi poszło na wojnę, którą prowadził Izrael, mielibyśmy całą serię filmów hollywoodzkich, publikacji, a tymczasem w Polsce z trudem przebija się prawda o wysiłku Polonii amerykańskiej na rzecz niepodległości. Ponad 20 tysięcy ludzi – akcentował dziennikarz.

Publicysta odniósł się do informacji o zatrzymaniu przez CBA m.in. byłego szefa gabinetu politycznego MON Bartłomieja M. oraz byłego posła PiS Mariusza Antoniego K.  

– Prawo i Sprawiedliwość, które rządzi dziś w Polsce, nie ma patentu na moralność. Tym bardziej należy zwalczać i wypalać  gorącym żelazem przejawy nepotyzmu, złodziejstwa i zwykłego chamstwa. Jeżeli ci ludzie są winni, to powinni ponieść karę. Dobrze, że Centralne Biuro Antykorupcyjne pod rządami PiS to robi – powiedział.

Coraz bardziej wygląda na to, że w Polsce jest kilka ośrodków, które chcą szkodzić naszemu krajowi – podkreślił Witold Gadowski.

– Czy próby zniszczenia legalnych polskich władz za wszelką cenę to jest objaw patriotyzmu? Czy czasem nie jest tak, że duża grupa polskich „elit” już zaczyna się modlić o to, żeby przejechał na białym „pferdzie” Donald Tusk i oswobodził Polskę od niedoli powstawania z kolan i budowania niepodległego państwa? Ci, którzy nie chcą niepodległości Polski, nie zasługują chyba na miano patriotów? No bo patriotów czego? Patriotów Unii Europejskiej, patriotów niemieckich? Warto by się nad tym zastanowić, bo to zaczyna być drażniące, że jest duży odsetek w kręgach elit (…), którzy życzą Polsce jak najgorzej. (…) Ci, którzy działają w myśl strategii „im gorzej, tym lepiej”, nie zasługują jednak na podawanie polskich rąk – zaznaczył autor „Komentarza tygodnia”.   

Polscy obywatele powinni zacząć patrzeć władzy na ręce – wskazał dziennikarz.

– Myślę, że już pora, aby rządzący nie mieli pełnej swobody w działaniu. Myślę, że pora na to, abyśmy my, zwykli polscy obywatele, zaczęli władzy bardzo brutalnie spoglądać na ręce i wymagać od władzy działań, które służą Polsce, służą polskiemu interesowi. To nie jest tak, że dziś w Polsce świętością jest Jarosław Kaczyński, czy świętością są inni politycy, których wynajęliśmy do budowania niepodległości Polski. My chcemy Polski niepodległej, a ci, którzy mają ją budować, są wynajętymi przez nas najemnikami. Jeżeli robotnik nie wart jest godziwej zapłaty, trzeba go po prostu pogonić. (…) Już dziś spoglądajmy na ręce osobom życia publicznego tak, aby dobrze wybrać, bo te wybory będą niezwykle ważne – podsumował publicysta.

RIRM

drukuj